... wczoraj przekroczyla Teczowy Most. Pokonal ja tumor na zuchwie, ktory przez ostatni miesiac jej powolnego umierania, poczynil niemale spustoszenia. Musialam znow podjac te straszna decyzje i pomoc jej odejsc. Wetka przyjechala do domu, zeby oszczedzic jej stresu zwiazanego z jazdami w transporterze, a przy okazji mnie, bo nie wiem, jak dalabym rade wracac autem z nia po uspieniu.
Zyla 19 lat i 7 miesiecy.
Pojechala juz do Rosengarten, tam zostanie skremowana, a prochy rozsypane. Poszla sladem Maniusia Teatralnej i Kota Jasniepana od Milozwierza, z tym ostatnim byli tacy podobni w zachowaniach, choc tak rozni w wygladzie.
Ona byla prawdziwa Krulova...












