Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosciol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosciol. Pokaż wszystkie posty

13 grudnia 2025

Zalosny typ

„Kobiety nie myślą i trzeba je do tego zachęcać. To mężczyźni są od pomysłów, a kobiety od spraw uczuciowych. Ich rolą jest wychowanie dzieci i służenie mężowi.”
ks.Maciej Gaik, sędzia Sądu Biskupiego w Sosnowcu.

No sami powiedzcie, czy autor tego paszczowego wypierdu jest normalny? Czy moze w ferworze wymyslania takich kleszych madrosci udalo mu sie z glupim na lby pozamieniac? To w seminariach w XXI wieku ucza, jak byc wzorcowym idiota? No nigdy bym sie nie spodziewala. I niby nie powinno sie oceniac ksiazki po okladce, ale jego wyglad jest jakos adekwatny do zawartosci czaszki. Te cwane i chciwe slepia teskniace za rozumem, ta nalana geba wskazujaca na sklonnosci do nadmiaru jedzenia i picia, glownie napojow wyskokowych, jak przypuszczam, bo woda nie ma az tak destrukcyjnego wplywu na mozg, jaki mozna zauwazyc u tego zalosnego klechy.
   Najsmieszniejsze jest jednak to, ze wiele kobiet zgadza sie z jego teoriami i dalej tkwi w kosciele, co jedynie swiadczy o tym, ze w ich przypadku facet ma racje, one nie mysla.

   Ale dosc tych glupich ksiezych wynurzen, nie chcialam, ale musialam zrobic notke na ten temat, bo normalnie trudno w to uwierzyc. A ja postanowilam trzymac sie tematow sentymentalno-melancholijnych w grudniowych wpisach. Skoro jednak trafilo na ksiedza, to moze powspominam swoje religijne epizody? Do chrztu poszlam na wlasnych nogach w wieku lat trzech i to wylacznie dlatego, ze moja babcia przez te trzy lata tak bardzo zawracala glowe ojcu mojemu, a swojemu synowi, ze w koncu ustapil. Na religie mnie nie zapisali, a ja dopiero w drugiej klasie sie obcielam, ze wszyscy na te religie chodza, a ja nie. No i pozazdroscilam, tez chcialam chodzic na religie i potem do komunii, miec te biala sukienke i wianek. Wtedy nie chodzilo o prezenty, byly jakies symboliczne w postaci zegarkow, medalikow czy ksiazek. Ale ja stalam sie uduchowiona i tylko o to mi chodzilo. 
   Problem byl, bo zakonnica chciala mnie dac do grupy pierwszoklasistow, jako ze bylam rok do tylu, ale mama obiecala, ze przerobi ze mna w domu te katechizmy i dogonie drugoklasistow, wiec zebym mogla byc z rowiesnikami. I chyba sie udalo, bo do samej komunii chodzilam z kolezankami z mojej klasy i klas rownoleglych.  Potem jeszcze dotrwalam do bierzmowania, ale juz wtedy wiedzialam, ze to koniec, ze wiecej nie chce, bo po pierwsze mialam te wade, ze myslalam i nie bralam wszystkiego za dobra monete, po drugie zaczelam widziec hipokryzje kosciola, a po trzecie podczas spowiedzi przed bierzmowaniem klecha pytal mnie o takie rzeczy, ze nie wiedzialam, gdzie twarz schowac. A ja wtedy jeszcze nawet sie nie calowalam, bylam dziecinna, choc dobrze oczytana w temacie i te jego zboczone pytania tak mnie do kosciola zniechecily, ze po bierzmowaniu skonczylam z tym na zawsze, tak myslalam, bo pozniej rozum mi odebralo i ochrzcilam wlasne dzieci. Ale przynajmniej nie bralam slubu koscielnego.
   Gdybym wtedy miala ten rozum co dzisiaj, nie ochrzcilabym dzieci, pozostawiajac im decyzje w kwestiach religijnych do czasu, kiedy beda dorosle, a tak musialy dokonywac aktu apostazji na wlasna reke, tak zdecydowaly i mnie nic do tego, ale moglam im oszczedzic kosztow. One swoje dzieci trzymaja z daleka od kosciola, a ja uwazam, ze w tej kwestii sa madrzejsze ode mnie.

09 listopada 2025

Slowo na niedziele

    Smieszy mnie zawsze, kiedy osoby uwazajace sie za katolikow, zapewniaja gorliwie, ze nie wierza w kosciol ani w ksiezy, tylko w boga. Wierzyc to mozna jedynie w cos, czego nie mozna naukowo udowodnic, czego nie mozna zobaczyc, uslyszec, posmakowac, dotknac czy powachac. Nie mozna wiec nie wierzyc w kosciol (budynek, swiatynia, czy nawet jako okreslenie organizacji, sekty) czy ksiezy (zwyklych ludzi uzurpujacych sobie prawo do decydowaniu o zyciu parafian. A tak przy okazji przytocze dawna definicje slowa "parafianin" to: "czlowiek bez oglady, wyksztalcenia, zacofany, ograniczony, tepak"), bo tych mozna zobaczyc, uslyszec i niewazne, ze wszystko w nadmiarze, gdyz jest ich pelno w zyciu wszystkich obywateli, bez wzgledu na wyznanie, za duzo, choc ich rola jest siedziec w kosciele, odprawiac te swoje gusla nabozenstwami zwane, a nie mieszac sie do wszystkich i wszystkiego.
   Reasumujac, wierzyc sobie mozna w boga i wszystkie jego nieudowodnione cuda, podobnie w swietego Mikolaja, wrozki, elfy krasnoludki i trolle, choc te internetowe istnieja naprawde. Natomiast kosciol i kler mozna akceptowac albo nie, poddawac sie ich indoktrynacji, manipulacji i nachalnej propagandzie. Niedawno uslyszalam ciekawostke, ktorej autorem byl nie kto inny jak wlasnie ksiadz katolicki z Polski. Otoz zdradzil on, czego ich ucza w seminariach, a co ja juz od dawna intuicyjnie wyczuwalam i podkreslalam, ze we wczesniejszych relacjach z przedstawicielami kleru (teraz juz nie mam z nimi do czynienia, choc wystarczy mi widziec czasem ich wystepy w mediach) mialam nieodparte wrazenie, ze kazdy klecha traktuje mnie jak niespelna rozumu idiotke, istote totalnie bezmyslna, z gory i z takim poblazaniem. Wielu parafian tego zupelnie nie wychwytuje, poddaja sie tej zawoalowanej pogardzie, bo sa do niej praktycznie od urodzenia przyzwyczajeni. Wspomniany ksiadz wyjawil mianowicie, ze seminaria ucza klerykow wlasnie tego myslenia za parafian, wskazywania im drogi, jaka kosciol dla nich przewidzial, bez zbaczania z niej ani o milimetr. To trwa nadal, czego dowodem moze byc straszenie dzieci pieklem, niedopuszczeniem do bierzmowania, koniecznoscia spowiadania sie z udzialu w Halloween albo za lekture Harrego Pottera. O ile ludzie ze wsi i malych miasteczek, niespecjalnie wyksztalceni, za to mocno pobozni, jeszcze sie na to lapia, tak znakomita wiekszosc ludzi wyksztalconych, majacych za sprawa internetu dostep do prawdy, wymyka sie klechom z chciwych lap, szczegolnie ludzie mlodzi. Co dla kleru jeszcze gorsze, nie wystarczy tylko przestac chodzic do kosciola i dawac na tace, olac sakramenty i cala te koscielna hipokryzje, coraz wiecej ludzi idzie dalej w odlaczaniu sie od kosciola, od tej chciwej hydry i, wbrew szykanom i utrudnieniom, chca dokonac oficjalnego aktu apostazji, zeby te falszywe koscielne statystyki informujace o ponad 95% ochrzczonych katolikow w Polsce, przestaly wygladac pieknie, a zaczely sie zgadzac z rzeczywistoscia.
   Juz coraz wiecej rodzicow nie idzie droga "ochrzcze, a jak bedzie dorosly, to sam zadecyduje", wybierajac droge "nie ochrzcze, a jesli jako dorosly zechce zostac ochrzczony, bedzie to jego decyzja". Coraz wiecej ludzi chce byc grzebanych bez udzialu ksiedza, zwlaszcza ze swieccy mistrzowie ceremonii nie tylko odprawiaja ja z wiekszym pietyzmem i szacunkiem dla zmarlego, ale sa znacznie tansi. Jeszcze wiec takie jedraszewskie (to nie nazwisko, a okreslenie grupy niereformowalnych klechow) dziamgaja arogancko i strasza, jeszcze rydzyki wyszarpuja ostatnie wdowie grosze, opowiadajac przy tym basnie o duszyczkach uwiezionych w kondomach, ale coraz mniej wiernych poddaje sie tej indoktrynacji, coraz mniej w nia wierzy, zwazywszy na rozpustne zycie, jakie prowadza sami ksieza. Czesc odrobine madrzejszych i bardziej pokornych klechow wystosowala juz petycje z wnioskiem o opamietanie. Widac utargi z tacy na tyle sie zmniejszyly, ze uznali, iz okazanie pokory nie zaszkodzi, a moze pomoc w interesach.
   Kler na swojej pysze moze mocno i bolesnie sie poslizgnac, gdyz wedle przyslowia, kroczy ona przed upadkiem.
   Idzcie w pokoju! Amen

21 listopada 2024

Teraz to nienawisc

 Czesto zarzucano mi nienawisc, bo zamiast wykazac na tej obczyznie choc odrobine nostalgii, ja smialam krytycznie wypowiadac sie o swojej pierwszej ojczyznie. Malo tego, niektorzy posuwali sie do zakazow wypowiadania sie w ogole, bo tam nie zyje, wiec wara! Nie bedzie Niemiec czy inny Zyd plul nam, dumnym sarmatom, w twarze. Nikomu jakos nie przyszlo w tym zacietrzewieniu do glowy, ze z dystansu pewne zjawiska widac wyrazniej, malo tego, ma sie porownanie, ktorego brakuje autochtonom oburzonym na krytyke. Padaly argumenty, ze byli, widzieli, zwiedzali, wiec moga sie wypowiedziec, ze na tym zachodzie wcale nie jest tak rozowo. Tyle tylko, ze od zwiedzania niczego tak naprawde sie nie dowiedzieli, cos tam powierzchownie zaobserwowali i tyle. Jedna z bylych juz czytelniczek zarzucila mi klamstwo w kwestii brutalnych gwaltow, bo UWAGA! byla w Niemczech kilka dni i jej nie zgwalcono. Trzeba pozyc na miejscu, zeby moc wyrobic sobie opinie. Ja wprawdzie tez w Polsce nie mieszkam, za to mam rodzine, wielu przyjaciol i polska telewizje, od ktorych wiem, jak to wyglada.
Ale ja wlasciwie nie o tym chcialam. Zarzuca mi sie nienawisc, bo tak jest najlatwiej, nikt sie nie zastanowi, ze i mnie na obczyznie Polska nadal lezy na sercu. Nie, latwiej okazac od razu wrogosc, strzelic partyjotycznego focha i zakazac wypowiedzi, zas kazda opinie uznac za przejaw nienawisci. Tlumacze, ze tak nie jest, ale nie dociera i co jakis czas sarmacka krew sie burzy na tyle, ze probuje sie mi dowalic zarzutem nienawisci.
 Tak bylo do czasu, teraz rzetelnie zaczelam nienawidziec, z calego serca i jestestwa. Nie, nie Polske, ale jej klesza zawartosc. Chcialabym dobrze moc potrzasnac tym towarzystwem wzajemnej adoracji, zmusic do pokory i przeprosin, spowodowac ich ukaranie. Zdlawic ich pyche, chciwosc i samozadowolenie, to poczucie pelnej bezkarnosci. Bo o ile dorosli wierni sami sa sobie winni, ze nadal tkwia w tej przestepczej organizacji, ze pozwolili wyprac sobie mozgi, ze bezkrytycznie pozwalaja odbierac sobie ciezko zarobione grosze, o tyle juz dzieci nie moga sie bronic, sa latwymi ofiarami. Najgorsze jednak jest to, ze ta trauma pozostaje w nich przez cale zycie, sa tak skaleczeni, ze wiekszosc z nich nie potrafi nawiazac normalnych relacji partnerskich. Niewiele pomagaja psychoterapie, ci ludzie rzadko podnosza sie, choc niektorym mogloby sie wydawac, ze to wielka przesada, bo dupa nie mydlo, poboli i przestanie. Dupa moze tak, ale dusza nigdy. Widzialam placzacych starych siwych mezczyzn w Irlandii, kiedy opowiadali, co ich spotkalo w dziecinstwie ze strony ksiezy katolickich prowadzacych dom dziecka. Czytalam w Sternie wypowiedzi doroslych dzisiaj ofiar afery pedofilskiej na Bawarii, w ktora zaplatany byl brat papieza Ratzingera. Nikt z nich nie pozbyl sie traumy, niewielu zyje w zwiazkach i potrafi je utrzymac, ale kazdy placze, kiedy wspomina krzywdy, jakie ich spotkaly ze strony ksiezy pedofilow.
Wiele spraw zdazylo sie przedawnic, choc moim zdaniem nigdy nie powinny, jak
ludobojstwo, bo pedofilia to rowniez zbrodnia. Przezylam niedawno kolejny szok, ktory zwielokrotnil moja nienawisc do tych kanalii zyjacych w poczuciu wlasnej krzywdy i traktujacych zarzuty skamlaniem o atakach na swiety kosciol. Taki Dziwisz poswiecil cale zycie sluzbie papiezowi, wiec niewazne, ze obaj na skale przemyslowa krzywdzili bezbronne dzieciaki. Nie, nie gwalcili, bylo gorzej, bo mogli zapobiec, ale wazniejsza byla mamona i bezkarnosc. Zero poczucia winy, zero pokory, zlodziej zlapany za reke zaprzecza, ze to jego konczyna. Nic, zadnych przeprosin, prosb o wybaczenie, nie wspominajac o zadoscuczynieniu. Nie, tylko kontratak i foch, ze swieta osobe szarpie sie za rekaw. A
prawda o działaniach JPII na rzecz koscielnych pedofilow wyzwala go nie tylko ze swietosci, ale i ze zwyklej przyzwoitosci. Juz na poczatku urzedowania JPII za najpilniejsze uznal lagodne traktowanie koscielnych pedofilow i w 1983 r. zatwierdzil nowy Kodeks Prawa Kanonicznego. W jego kanonach pedofilia zostala przeniesiona z grupy przestepstw najciezszych do pospolitych i umieszczona w rozdziale o milym brzmieniu „przestepstwa przeciw specjalnym obowiazkom”. Niegwałcenie dzieci nie jest wiec dla kleru nakazem bezwzglednym, a jedynie specjalnym, co automatycznie wyklucza surowe kary. Wedlug Kodeksu, ktory odzwierciedla zboczoną moralnosc Wojtyly, ksieza uprawiajacy seks z dziecmi maja byc karani lagodniej niz trwale wspolzyjacy z doroslymi i niz ci, ktorzy niezgodnie z prawem czerpia zysk z ofiar mszalnych, bo kasa jest najwazniejsza.
Zeby już calkiem dowartosciowac pedofilow, JPII zapisal w kodeksie, ze nawet udowodnienie przestepstwa pedofilskiego nie powoduje obligatoryjnej „utraty dobrego imienia”. A moze tym zapisem ubezpieczal takze siebie? Do lez bawia mnie tlumaczenia, ze Wojtyla rzekomo o niczym nie wiedzial, wychodzi wiec na to, ze byl naiwnie glupi i nie nadawal sie w gruncie rzeczy na "nieomylnego" papieza.
Nigdy nie bylam okrutna, ale w obliczu zachowan kosciola i samych pedofili, mam wielka ochote kazdemu wlozyc rozgrzana do czerwonosci grzalke w dupe, dopoki nie uznalby swojej winy, nie pokajal sie, nie przeprosil i zadoscuczynil. Uzylabym przeciez jedynie ich wlasnych metod, ktore byly daleko bardziej wyrafinowane od mojej grzalki. Moze gdyby zasmakowali tego, co sami dawali, ulecialaby z nich ta pycha i bezczelnosc.
 

09 listopada 2024

Jezus pan i konfederacje!

 Smieszy mnie zawsze, kiedy osoby uwazajace sie za katolikow, zapewniaja gorliwie, ze nie wierza w kosciol ani w ksiezy, tylko w boga. Wierzyc to mozna jedynie w cos, czego nie mozna naukowo udowodnic, czego nie mozna zobaczyc, uslyszec, posmakowac, dotknac czy powachac. Nie musza wiec wierzyc w kosciol (budynek, swiatynie czy tez organizacja, w tym przypadku przestepcza) czy ksiezy (zwyklych ludzi uzurpujacych sobie prawo do decydowania o zyciu parafian. Tak przy okazji definicja slowa "parafianin" to: "osoba należąca do wspólnoty parafialnej, zamieszkująca na terenie administracyjnie przynależnym do niej. Dawniej w sposób prześmiewczy określano tak chłopa, człowieka prostego i niewykształconego."), bo tych mozna zobaczyc, uslyszec i niewazne, ze wszystko w nadmiarze, gdyz jest ich pelno w zyciu wszystkich obywateli, za duzo, choc ich rola jest siedziec w kosciele i odprawiac swoje gusla, a nie mieszac sie do wszystkich i wszystkiego. Reasumujac, wierzyc sobie mozna w boga i wszystkie jego nieudowodnione cuda, podobnie jak we wrozki, krasnoludki elfy i trolle. Natomiast kosciol i kler mozna akceptowac albo nie, poddawac sie ich indoktrynacji, manipulacji i nachalnej propagandzie. Niedawno uslyszalam ciekawostke, ktorej autorem byl nie kto inny jak wlasnie ksiadz katolicki z Polski. Otoz zdradzil on, czego ich ucza w seminariach, a co ja juz od dawna intuicyjnie wyczuwalam i podkreslalam, ze we wczesniejszych relacjach z przedstawicielami kleru (teraz juz nie mam z nimi do czynienia, choc wystarczy mi widziec czasem ich wystepy w mediach) mialam nieodparte wrazenie, ze kazdy klecha traktuje mnie jak idiotke, istote bezmyslna, tak z wyzszoscia i z poblazaniem. Wiekszosc osob, szczegolnie kobiet, tego nie wychwytuje, poddaja sie tej zawoalowanej pogardzie, bo sa do niej praktycznie od urodzenia przyzwyczajeni. Wspomniany ksiadz wyjawil mianowicie, ze wlasnie seminaria ucza klerykow tego myslenia za parafian, wskazywania im drogi, jaka kosciol dla nich przewidzial, bez zbaczania z niej ani o milimetr. To trwa nadal, czego dowodem moze byc straszenie dzisiejszych krytykow kosciola grzechami, niedopuszczeniem do bierzmowania, koniecznoscia spowiadania sie z udzialu w protestach czy absencji na nabozenstwach. O ile ludnosc ze wsi i malych miasteczek, niewyksztalcona, za to pobozna, jeszcze sie na to moze lapac, tak znakomita wiekszosc ludzi wyksztalconych, majacych staly dostep do prawdy, ktora rozpowszechnia internet, a w szczegolnosci ludzie mlodzi i bardzo mlodzi, u ktorych kler nie ma najmniejszych szans zostac autorytetem, wymyka sie klechom z chciwych lap. Co gorsze, nie wystarczy im przestac chodzic do kosciola, olac sakramenty i cala te hipokryzje, oni chca wiecej, chca oficjalnie odciac sie od tej chciwej hydry i, wbrew wszystkim szykanom i utrudnieniom, chca dokonac aktu apostazji. Juz coraz wiecej rodzicow nie idzie droga "ochrzcze, a jak bedzie dorosly, to sam zadecyduje", lecz "nie ochrzcze, a jak bedzie chcial zostac ochrzczony, niech zrobi to swiadomie jako dorosly". Coraz wiecej ludzi chce byc chowanych bez ksiedza, zwlaszcza ze swieccy mistrzowie ceremonii nie tylko odprawiaja ja z wiekszym pietyzmem i szacunkiemn dla zmarlego i rodziny, ale sa znacznie tansi. Jeszcze wiec takie jedraszewskie (to nie nazwisko, ale grupa niereformowalnych klechow) dziamgaja arogancko i strasza, jeszcze rydzyki wyszarpuja co sie da, opowiadajac przy tym, ze duszyczki wiezione sa w kondomach, ale czesc nieco bardziej pokornych klechow wystosowala juz petycje z wnioskiem o opamietanie. Widac utargi z tacy na tyle sie zmniejszyly, ze uznali, iz okazanie pokory nie zaszkodzi.  
Kler moze na swojej pysze mocno sie poslizgnac i wiele przegrac, gdyz, wedle przyslowia, kroczy ona przed upadkiem.

A tak na koniec: Jezus pan i konfederacje. Kto wie, ten bedzie wiedzial. A dla nieuswiadomionych:
 

 No nie da sie ukryc, ze to ksiazkowy przyklad parafianki.

27 października 2024

Durne niewiasty

 Slysze zewszad oburzone glosy kobiet, ze hanba, ze jakim prawem, ze za kobiety nikt nie powinien decydowac. Teraz sie oburzacie? Byl czas pomyslec i wyciagnac wnioski. Byl czas odwrocic sie od Waszych oprawcow, ale nie, Wy jak bezmyslne owce, co niedziela do kosciolka, ksiadz po koledzie, chrzczenie potomstwa, biale welony i awemarie przed oltarzem, a jak babcia odpali, to pakujecie klechom do kieszeni cale swoje oszczednosci, zeby raczyl pokropic trumne. Dzieci chrzcicie i posylacie na religie, nie zastanowiwszy sie, jak bardzo im szkodzicie i na jakie niebezpieczenstwa narazacie. Jeszcze sie glupio tlumaczycie, ze robicie to dla rodziny(!) i bo co ludzie powiedza albo ze jak dziecko dorosnie, to samo zadecyduje. Nie, to Wy za nie zadecydowalyscie, tym chrztem wypalilyscie pietno na ich czolach. Dlaczego nie pozostawicie im decyzji zaniechaniem chrztu, niech sie same swiadomie ochrzcza, kiedy dorosna. Dajecie sie zastraszyc kosciolowi, rodzinie, srodowisku, nie myslicie i nie decydujecie samodzielnie. Kosciol Was oglupia, jak oglupial Wasze matki, babki i prababki i jak bedzie oglupial Wasze dzieci i nastepne pokolenia. Zawladnie do konca Waszym zyciem, bedzie odbieral coraz wiecej praw, bo to lezy w jego interesie. Myslicie, ze wymuszenie zakazu skrobanek podyktowane zostalo troska o nienarodzone? Jesli tak myslicie, to juz Was zalatwili! Przeciez na takim potworku klecha moze podwojnie zarobic, kiedy go chrzci i zaraz potem kropi biala trumienke. Kasuje za miejsce na cmentarzu i wieloletni pacht. A co by mial po aborcji? Nic. Gdyby jeszcze kosciol angazowal sie w pomoc matkom dzieci uposledzonych, sprawa wygladalaby inaczej. Istnieja wprawdzie osrodki opieki prowadzone przez ksiezy czy zakonnice, ale jak prowadzone - mozna sie bylo dowiedziec albo z nakreconych z ukrycia filmikow, na ktorych sadystyczna zakonnica napier***ala po glowie ulomne dzieci, albo z reportazy z sal sadowych (np. slynna juz Bernadetta), albo ze "spowiedzi" na lozu smierci zwyrodnialego klechy, ktory z luboscia wspominal seksualne wykorzystywanie gluchych i niewidomych chlopcow, gdzie jednemu prawie zlamal pracie. "Bog mi wybaczy" - moze, bo ten ich bog jest nie lada kanalia dopuszczajac do tych zdarzen.  
 To kosciol jest Waszym oprawca, to kosciol naciskal na politykow, zeby zmienili i tak juz restrykcyjna ustawe antyaborcyjna, to w interesie kosciola lezy upodlanie kobiet, ktorych klechy sie po prostu boja. Kiedys rozprawiano sie z niepokornymi oskarzeniem o czary i paleniem na stosach, teraz upodla sie je w bardziej wyrafinowany sposob. Cos za cos. Polscy rzadzacy politycy daja kosciolowi wszystko, czego zazada, odebrawszy to jego wiernym owieczkom, kosciol zas daje wzamian polityczne poparcie. Skad w internetach tyle zebraniny na rzecz tych ochrzczonych, a dzisiaj chorych istot? Ano stad, ze odebrano srodki na ich leczenie i sprezentowano klechom na jeszcze bardziej wypasione auta i plebanie, na orgie na plebaniach, narkotyki, viagry i platna milosc plci obojga. Zawsze kiedy widze te blagania o skladki na leczenie dziecka, mam ochote spytac, czy dziecko bylo ochrzczone, bo jesli tak, to niech prosza o pomoc tam, gdzie srodki na leczenie zostaly bezposrednio skierowane. Nie wiem, czy ci rodzice sa tak glupi, ze nie widza zwiazku przyczynowo-skutkowego niemoznosci leczenia ich dzieci i jeszcze prosza o modlitwe.
Tak wiec lekko mnie smieszy i dziwi to wielkie oburzenie polskich kobiet na wiesc o zaostrzeniu juz i tak restrykcyjnej ustawy aborcyjnej, kiedy wiekszosc z nich sama przylozyla do tego reke. I nadal przyklada. Nie musze daleko szukac, mam kuzynke po studiach, niepraktykujaca, choc ochrzczona, ze slubem koscielnym, ale wtedy to byly inne czasy i inny kosciol, moze za sprawa komuny, ktora trzymala klechy krotko za pysk, nie pozwalala mieszac sie do polityki. Corka owej kuzynki wyszla za maz dopiero majac dwoje dzieci, cywilnie jedynie. Dzieci oczywiscie nie ochrzczone. Kuzynka rwie wlosy z glowy, no bo jak to, niechby ochrzcila, a potem niech dzieci wybiora wlasna droge. I nie przemawia do niej, ze chrzest, indoktrynacja religijna, spowiedzi, komunie, bierzmowania to wybor dokonany przez rodzicow, nie przez dzieci, to przyszle klopoty z apostazjami, chamstwem proboszczow itp. A tak droga przed nimi otwarta, beda chcialy byc religijne, niech podejma taka decyzje samodzielnie po dojsciu do pelnoletnosci, niech poddaja sie tym wszystkim idiotycznym ceremonialom, ale juz na wlasna reke i swiadomie. Moje wnuki nie sa ochrzczone, co mnie bardzo cieszy, moja mama nie zyczy sobie pogrzebu katolickiego, co cieszy mnie jeszcze bardziej. Na moja rodzine ci zwyrodnialcy nie beda miec zadnego zlego wplywu.

25 października 2024

Cios...

 ... w chrzescijanskie tradycje i swietosc - oto jak kler histerycznie reaguje na dzieciece przebieranki podczas halloween. Bo klechy nienawidza, kiedy ludzie sie raduja, ta ich religia polega na zamartwianiu sie, waleniu w klate i powtarzaniu monotonnie mea culpa, calkowitemu zrezygnowaniu z dobr doczesnych (najlepiej oczywiscie na rzecz kosciola, zeby katabasom wystarczalo na prostytutki plci wszelakiej i orgie na dragach w zaciszu domow parafialnych) i nadziei na wieczne zbawienie. Nalezy stale prezentowac odpowiednio zwisly nastroj, bo wszelkie przejawy radosci nie licuja z grzesznym zyciem doczesnym. Dzieciom od przedszkola laduje sie do glowek, ze sa nic nie warte, a Jezusek przez nie powiesil sie na krzyzu, potem zapedza sie je zbyt wczesnie do spowiedzi i o ile mlody czlowiek w miedzyczasie nie zmadrzeje na tyle, zeby sie wymiksowac z tej przestepczej organizacji, tak pozostanie w niej do samej smierci, ponury, nienawistny, bojacy sie okazac radosc, krytykujacy wszelkie przejawy radosci, zakazujacy ksiazek o czarodziejach, kotka srajacego tecza czy jednorozca, nie wspominajac o przebierankach na halloween. Nie kochajacym  i nie bedacy kochanym, ot, pozostajacy tylko polskim katolikiem. Kosciol wychodzi z siebie, zeby przymusic  nie tylko wlasnych wiernych, ale najlepiej wszystkich, do tanczenia na ich gwizdek. Wtracaja sie juz do wszystkiego, usiluja nawet dyktowac ludziom, jakie znicze i kwiaty moga kupowac do polozenia na grobach. A wsrod wiernych i niewiernych zaczyna sie paniczne latanie z wiaderkami po cmentarzach i placz w mediach spolecznosciowych, ze wszystko takie drogie. Bo przeciez trzeba wykupic pól sklepu, zeby sie pokazac, trzeba objechac pól Polski, z kazdym zjesc, a co wazniejsze, napic sie i znow akcja ZNICZ poda smutne statystyki wypadkow, kierowcow pod wplywem i ofiar corocznego cmentarnego szalenstwa.
 U nas to normalny dzien pracy, a ja moze nawet wybiore sie gdzies na spacer na cmentarz, jesli pogoda dopisze. W ubiegla niedziele wybralysmy sie z corkami i ich dziecmi na odpust do wioski lezacej niedaleko naszego poprzedniego miejsca zamieszkania. Nazywam to odpustem, choc to wlasciwie z kosciolem niewiele ma wspolnego, to takie popularne w Niemczech swietowanie, cos w rodzaju pozegnania lata, dozynek i jarmarku organizowanych przez lokalna ochotnicza straz pozarna w jednym. Sa karuzele, strzelnice, jarmarczne jedzenie, a wszystko przesadnie drogie i muzyka za glosna. Ale dla mnie to w sumie przyjemna odskocznia od codziennosci i okazja pobycia z wnukami i ich porozpieszczania. Milo bylo spotkac syna naszej bylej sasiadki, niegdys drobnego chlopczyka, ktory chodzil z nasza najmlodsza corka na plywalnie, a obecnie chlopa o posturze niedzwiedzia i wzroscie podchodzacym pod dwa metry, ojca trojga dzieci. Spotkalysmy tez dawne kolezanki moich corek w otoczeniu ich dzieci, wszystkich ich znam od przedszkola, a teraz to stateczni dorosli ludzie. I tylko my wiecznie mlodzi :)))

Hexa akrobatka

Gapcio na burakach

Hexa oczywiscie tez na szczycie

Zachwyt miejskich dzieci kurami

Gapcio snajper

Kiczowate karuzele

Matki tez poszly w tango i mialy ubaw

Nie zabraklo pani w tradycyjnym trachcie

 A na koniec przez wioske przeszla mala lokalna orkiestra deta, a ludzie wyglupiali sie na ulicy. Te male spolecznosci z wiosek i malych miasteczek potrafia cudnie sie bawic przy okazji takich wlasnie imprez.


 
I to by bylo na tyle.

09 października 2024

Im bardziej, tym gorzej

 Dawno przebrzmialy czasy, kiedy kosciol byl w Polsce ostoja i miejscem, ktore jednoczylo ludzi. Wprawdzie jest mi z kosciolem od wielu lat nie po drodze, ale internet ma to do siebie, ze otwarcie pisze o rzeczach, ktore kosciol skrzetnie wolalby ukryc, ale rowniez o coraz wiekszych naciskach kosciola na wiernych, przymuszaniu ich do uczestnictwa, otwartych szantazach, kontrolach, podpisywaniu list obecnosci. I oni chca tym sposobem zatrzymac przy sobie wiernych? Moze ja sie nie znam, bo jak wspomnialam, jestem nie tylko ateistka, ale i antyklerykalem, ale mialam w zyciu epizod wiary, a bylo to w podstawowce, kiedy jeszcze bylam naiwna i latwowierna. Tyle tylko, ze wtedy ta wiara byla dobrowolna, nie bylo takich naciskow, nikt nie kazal podpisywac listy obecnosci na nabozenstwach, czy legitymowac sie kartkami ze spowiedzi, a do slubu szlo sie bez tych idiotycznych nauk przedmalzenskich. Paradoksem jest, ze udzielaja ich ksieza, dla ktorych lamanie szostego przykazania stalo sie chlebem powszednim. I chwala panu, jesli dotyczy to jedynie gosposi lub zawodowej prostytutki (tyle tylko, ze klecha placi za te "uslugi" ofiarami z tacy), znacznie gorzej, jesli ten luminarz czystosci przedmalzenskiej bzyka kolege z seminarium lub zawodowego toyboya, a ostatnio nawet intensywnosc zabaw straznikow cnoty wiernych konczy sie smiercia zawodowych dupodawaczy (Dabrowa, Drobina i Sosnowiec) lub kolegi po fachu (Belgia). No zaj***ac prostytutke, chocby i meska, na smierc to jest wyczyn nie lada, bo w Belgii podazyl do pana swego dosc juz leciwy duchowny, a od pewnego wieku trzeba z Viagra i dopalaczami uwazac, bo nadcisnienie i te rzeczy, no ale kiedy pozadanie zaslepia, traci sie rozum, co od wieku jest niezalezne, a gdy rozum spi, budza sie demony.  I takie smieci w sutannach maja czelnosc wtracac sie, kontrolowac, przepytywac i karac wiernych za znacznie mniejsze przewinienia. Najgorsze jednak, kiedy ten odpad ewolucyjny, nazywajacy sie boskimi namiestnikami na ziemi, bierze sie za bzykanie dzieci. Na szczescie juz nie tak latwo biskupom przenosic ich i chowac przed odpowiedzialnoscia karna na innych parafiach, choc jeszcze panuje pewna bezkarnosc.
 Ja nawet troche rozumiem ich determinacje, bo z racji odchodzenia od kosciola coraz wiekszej liczby wiernych, maleja im rowniez dochody, w dodatku nastal w Polsce ten rudy antychryst i straszy zakreceniem kurka z milionami, a tatulkowi z Torunia to nawet juz go zakrecil. Zas kosciol, zamiast odpuscic, poluzowac cugle, jeszcze bardziej zaczyna wiernych gnebic, sprawdzac, kontrolowac i ciagnac od nich kase. A to jest jakby rownoznaczne ze strzelaniem sobie w kolano, bo narod juz taki jest, im bardziej ciemiezony, tym sie zacieklej buntuje i oni wlasnie powinni o tym wiedziec najlepiej. Na pewno jednak nie tylko nie pomoga, ale osiagna odwrotny od zamierzonego efekt, te przemowy jedraszewskich  czy innych nyczow, im bardziej oni sie zacietrzewiaja, tym zabawniej brzmia ich pogrozki i oczekiwania. Mnie wypierdy Jedraszewskiego zawsze bardzo bawia, on to wypowiada tak powaznie i pewnie wierzy swiecie, nomen omen, w to, ze wierni im od nowa zaufaja i beda slepo posluszni. Pokolenie polglupich i sluchajacych plebana jak swinie grzmotu, bab przykoscielnych powoli wymiera, ci w srednim wieku nie potrzebuja juz tak bardzo kosciola, nie maja czasu, mlodzi czasem jeszcze chca brac sluby koscielne, ale coraz rzadziej, nie chrzcza juz dzieci, a ich babcie niekoniecznie zycza sobie pokropkow. A tu dodatkowo odpada towar do indoktrynowania, jeszcze male dzieciaczki, takie przedkomunijne, lykaja te farmazony, ale w starszych klasach nikt juz nie chce sluchac glupot od ksiezy, ktorzy sami ani mysla stosowac sie do 10 przykazan. To jakby palacz tlumaczyl mlodziezy, zeby nie palic, bo to niezdrowo i dodatkowo jeszcze straszyl grzywnami i pieklem.
 Wszedzie na swiecie kosciol ewoluuje, bo zmienily sie czasy i nawet tam trzeba isc z postepem, a jedyny postep w polskim kosciele katolickim to mozliwosc dawania ofiary przy pomocy karty platniczej i cyfrowa kartoteka wiernych. Poza tym mentalnie wszyscy siedza w sredniowieczu. W obliczu wielkiej powodzi laskawie udzielili dyspensy na niedzielna msze, ale tylko na jeden tydzien. Zajmuja sie tym, czy pielegniarka pracujaca w niedziele, przez co nie moze brac udzialu w niedzielnym nabozenstwie, popelnia grzech, czy moze nie. Ale rozwodow koscielnych udzielaja jak na tasmie produkcyjnej, pod warunkiem oczywiscie, ze rozwodza sie ich pupilki, jakies kurskie czy dziewice kaczynskie albo inni zasluzeni dla kosciola i pisu artysci czy politycy. Kler jest uosobieniem wszystkich siedmiu grzechow glownych i niezliczonych pomniejszych, a ja nie moge zrozumiec tej slepej i lekliwej podleglosci wiernych, przyjmujacych naboznie oplatek z rak, ktore jeszcze niedawno tkwily w cudzych majtkach.
 Sprytni ludzie kosciola boga wymyslili, 
zeby z boza pomoca ciemnote lupili.
Ciemnota na kolanach, kosciol z glowa w chmurach,
ciemnota w zgrzebnych workach, kosciol zas w purpurach.
Tak krocza juz od wiekow wychwalajac pana,
czyniac z ciemnego ludu czlowieka-barana.
Idz po rozum do glowy, przycisniety wiekiem,
kiedy z kolan powstaniesz, znow bedziesz czlowiekiem.
 
Znalezione na FB, autor nieznany
 
 

18 kwietnia 2024

Glupie kobiety

 Twoja religia niczego mi nie zakazuje, zakazuje tego Tobie.
Przydaloby sie, zebys zrozumial(a) te roznice.

 Szyld z takim napisem powienien wisiec nad wejsciem do kazdej przychodni, gdzie dokonuje sie aborcji lub przed osrodkami doradczymi, jakie sa w Niemczech i przez jakie przejsc musi kazda kobieta majaca zamiar usunac ciaze. Kiedys juz o tym pisalam, ale przypomne, ze w tych osrodkach nie namawia sie kobiet do rodzenia, a tylko przedstawia mozliwosci i rodzaj pomocy, gdyby zdecydowala sie urodzic. bo nawet osrodkom stricte katolickim nie wolno wywierac na kobiety nacisku. Po takiej rozmowie, otrzymaniu odpowiedniej bumagi i uplywie trzech dni na przemyslenie, mozna udac sie prosto do lekarza i dokonac aborcji, dla kobiet zyjacych na socjalu czy bezrobotnych - darmowej, w innych przypadkach platnej, podobnie jak ma to miejsce przy operacjach plastycznych na zyczenie. Ale o dziwo, przed gabinetami dokonujacymi aborcji jakos nie ustawiaja sie kolejki chetnych do skrobanek, malo tego, statystyki mowia, ze dokonuje sie ich mniej niz w krajach, gdzie sa prawnie zabronione. Mysle, ze na to ma wplyw uswiadomienie i dostepnosc antykoncepcji (dla dziewczat ponizej 18 lat - za darmo! i bez pozwolenia rodzicow). Bo nie czarujmy sie, mlodziez bedzie sie bzykac, bez wzgledu na zabezpieczenia czy ich brak.
 Dzieciaki juz w szkolach podstawowych uczone sa o fizjologii, antykoncepcji, a seks nie jest tematem tabu. Jednak jesli rodzice nie wyrazaja zgody na uswiadamianie, co ma czesto miejsce w przypadku muzulmanskich dziewczynek, nie biora one w tych lekcjach udzialu. Wychowywane sa do trzymania pyska na wodzy i sluzenia swojemu panu, nie musza znac swojej fizjologii, ani tym bardziej wiedziec o antykoncepcji, bo wedlug zalecen religijnych (ichniej religii oczywiscie, ktora w tej kwestii i nie tylko, niewiele rozni sie od katolickiej) maja byc poslusznymi  i pracowitymi inkubatorami. Bo zdaniem klechow baby sa za glupie, zeby moc decydowac o sobie, a co najsmieszniejsze, klechy w zdecydowanej wiekszosci maja racje! Bo kto madry i normalny lazilby regularnie do kosciola, pozwalal sie traktowac jak polmozg i jeszcze za to placil? Mnie tam obojetne, jak kto lubi, kiedy sie go traktuje jak glupca, to prosze uprzejmie, ale dlaczego rozbryzgi tej despotycznej tresury spadaja na glowy wszystkich kobiet. Bo nikt mi nie wmowi, ze chodzi rzeczywiscie o jakas ochrone zarodkow, nie. Chodzi jedynie o upodlenie kobiet.
 Niechze wiec sobie katolicy nie stosuja antykoncepcji, niech nie usuwaja ciaz, niech rodza kalekie i nie nadajace sie do zycia dzieci, no rozni masochisci po swiecie chodza, ale niech pozwola zyc innym swoim zyciem, przeciez nie wszystkie kobiety sa idiotkami pozwalajacymi facetowi w szmizjerce myslec za siebie czy sluchac jego rozkazow i nakazow, jak ma sie zyc i jak ciezki krzyz nosic na grzbiecie. 

10 marca 2024

Kosciol nie chce...

 ... ani zlotowki z budzetu panstwa za nauczanie religii w szkolach publicznych. My do szkol nie idziemy po pieniadze, my tam idziemy z misja. Tak w roku 1990 klamal niejaki Glemp. Klamal w zywe oczy, bo pozniej powolutku zaczelo sie wdrazanie czerpania z budzetu panstwa pelnymi garsciami. Z poczatku jeszcze lekcje religii mialy nie byc oceniane, z czasem kler wymusil oceny, a nawet mature z tej zalosnej mitologii. Z poczatku lekcje mialy sie odbywac jako pierwsze lub ostatnie, zeby ci, ktorzy nie biora w nich udzialu, nie musieli w tym czasie przesiadywac w swietlicy. Z poczatku katecheci rzeczywiscie nie byli oplacani z budzetu, ale trwalo to krotko. Zadania (rzondania) rosly, kler coraz bardziej sie szarogesil, a poprzednia ekipa dawala bez opamietania, z checi koscielnego poparcia. Nienasycona hydra wolala o wiecej, byli wszedzie, dostawali wysokie etaty w wojsku, policji, strazy, w szkolach i szpitalach, wszystko oplacane z podatkow, placonych rowniez przez innowiercow i ateistow, nikt ich o zdanie nie pytal. Skladek zdrowotnych ksieza nie placa, a maja zagwarantowane lecznictwo z najwyzszej polki. Skladek rentowych tez nie wnosza, a ich emerytury sa niedostepne dla zwyklych smiertelnikow. Podatkow nie placa, choc prowadza prezne biznesy, zatrudniaja pracownikow na czarno, zeby oszczedzic na skladkach pracowniczych, a wychodzi to na jaw, kiedy od czasu do czasu ktos sie zrypie z rusztowania podczas remontu kosciola i zostanie kaleka lub zginie. Najbardziej niesprawiedliwe jest to, ze przestepcy w kieckach i firankach pozostaja bezkarni bez wzgledu na ciezar przestepstwa, chronieni przez swoich pracodawcow i panstwowy wymiar sprawiedliwosci. Swiete krowy, spasle lubiezne knury, chciwe swinie (przepraszam te mile zwierzatka), ktorym jeszcze z ryja wystaje, a pchaja do niego nastepna porcje zarcia. 
 Ale przyszlo nowe i nowe obiecalo, ze bedzie rozdzial panstwa od kosciola. Cos opornie to idzie, bo katabasy wyja i skamla, kiedy odbiera im sie nienalezne przywileje. Niedawno jeden z nich, niejaki biskup Wojciech Osial, choc bardziej pasowaloby mu nazwisko okreslajace sympatycznego kopytnego klapoucha, wyskamlal co nastepuje:
 "Kosciol nie udzwignie ciezaru finansowego", a chodzi o przeniesienie lekcji religii z powrotem do salek katechetycznych przy kosciolach. No cos podobnego! Przedtem udzwigal, a teraz juz nie da rady, kiedy zdazyl sie znacznie wzbogacic w porownaniu z okresem, kiedy religia odbywala sie w salkach. Przechodzaca przed nosem mamona sklania niektorych do gloszenia takich bredni, ze wlos sie jezy. Osial mianowicie pochyla sie z troska nad zalosnym losem zwalnianych ze szkol katechetow, beda bezrobotni i bez pieniedzy, a maja rodziny. O malo sie nie rozplakalam, ale w pore przypomnialo mi sie, ze przeciez ktos bedzie musial wykladac mitologie w tych salkach katechetycznych, wiec nie widze problemu, zeby kler zatrudnil wszystkich tych bezrobotnych katechetow u siebie, skoro ich los tak bardzo lezy im na sercu. Czekam tez niecierpliwie na dzien, kiedy kler zacznie placic podatki i wlasne skladki zdrowotno-emerytalne. A najbardziej czekam na wypowiedzenie szkodliwego dla panstwa polskiego konkordatu i na to, zeby kosciol utrzymywali jego wierni, a nie cale panstwo.
 A potem niech robia, co chca, ale juz za wlasne.

04 marca 2024

Powoli do celu

 Coraz wiecej ludzi oddala sie od wiary, wystepuje oficjalnie z kosciola za sprawa apostazji czy po prostu przestaje bywac na nabozenstwach, modlic sie albo wierzyc w ogole. Co lub kto jest temu winien? Czyzby wszyscy oni nagle zaczeli myslec? Watpliwe, skoro tak dlugo wylaczali myslenie na korzysc wiary w gadajacego weza i w to, ze z malzenstwa i jego dwoch synow powstala cala ludzkosc, a pozniej ze dziewica po zoofilnym akcie z golebiem powila mesjasza. 
 Z pewnoscia wiele osob miewalo takie przemyslenia, jednak tradycja i "co sasiedzi powiedza" zwyciezaly zdrowy rozum, dzieci sie chrzcilo, podobnie zreszta jak sie wiazalo czerwone kokardki na wozkach, od uroku i na wszelki wypadek. Tak i dzieci chrzci sie nie tylko na skutek marudzenia babci, ale na wszelki wypadek, bo kto tam wie, jak bylo z tym "grzechem pierworodnym", a przeciez chrzest niemowlat wprowadzono w interesie kleru dopiero pozniej, bo jak pamietacie, Jezus zostal ochrzczony jako dorosly. Ale zeby to wiedziec i sie nad tym zastanowic, trzeba przeczytac cos wiecej od ksiazeczki do nabozenstwa. Podobnie ze slubami, kazdy ma globoko gdzies te przysiegi "dopoki smierc...", a chodzi glownie o spelnienie marzen egzaltowanych panienek o welonie i avemarii. Pogrzeb podobnie, skoro nie bardzo wiemy, czy jest cos PO, wiec znow na wszelki wypadek zamawia sie kleche do pokropku. Jaka ja jestem szczesliwa, ze moja mama zazyczyla sobie swiecki pogrzeb, nie bede musiala szarpac sie z klechami. Tak, szarpac, bo ja na chciwych mizoginow traktujacych wiernych, a szczegolnie kobiety jak pólmózgi, reaguje agresywnie, zwlaszcza gdy dodatkowo za takie lekcewazace traktowanie musze slono placic. Tak wiec mama zrobila mi grzecznosc swoim zyczeniem.
 Ale ja tu mialam dywagowac, dlaczego wierni odchodza od kosciola i jak kosciol na to odchodzenie reaguje. Ano reaguje histerycznie, straszy diablami i pieklem, nie zauwazajac, ze sredniowiecze dawno minelo. Przyczyn ateizacji kler dopatruje sie w Harrym Potterze, japonskim kotku, jednorozcu srajacym tecza, walentynkom, internetom. I tu trafiamy w sedno, bo to wlasnie internety odkryly po calosci hipokryzje i wszystkie inne grzechy kosciola, szczegolnie obrzydliwy grzech pedofilii czynnej i biernej, znaczy biskupow kryjacych zwyrodnialcow. Z przenajswietszym plebanem z Wadowic, niejakim Wojtyla na czele. Przyszlo jednak nowe, nowoczesne i swiatle w postaci Franciszka, no ten ruszyl kilku opaslych biskupow, kilku innych doznalo naglej smierci po ujawnieniu ich zbrodni. Duzo szumu o nic, bo na dobra sprawe tych przestepcow nie spotkala zadna rzetelna kara, a i papiez nie do konca mowi wprost, za co suspenduje jednego z drugim. Malo tego, niektorzy po karze dalej zyja w swoich palacach i dostaja tak tluste emerytury ze skarbu panstwa, ze ich wierni musieliby na nie pracowac 500 lat, nie wnioslszy ani grosza skladki do kasy rentowej. Czyli matactwa, nazywanie przestepstw zaniedbaniami i zadna kara finansowa nie wchodza w gre. A ludzie to widza. Widzi to mlodziez, ktora nie chce miec do czynienia z bezkarnymi przestepcami na lekcjach religii, nie chce tych sakramentow, do niczego im niepotrzebnych. Coraz wiecej rodzicow rezygnuje z chrzczenia dzieci, zauwazaja wielka szkodliwosc spowiedzi w wieku 8 lat, zyja zgodniej i dluzej ze soba bez koscielnych blogoslawienstw, podczas gdy katolicy rozwodza sie jak na tasmie produkcyjnej, co widac u poboznych na pokaz celebrytow. Trumienne pokropki tez wychodza z mody, a kiedy w perspektywie mialby zostac wprowadzony podatek koscielny dla wiernych, wielu z nich chce jeszcze zdazyc z aktem apostazji, zeby wyskoczyc ze statystyk i nie zostac tym podatkiem obciazonym. I nie pomoga grozby klechow, dopoki oni nie zmienia siebie i stosunku do wiernych, dopoki beda ich traktowac jedynie jak dostarczycieli kasy, a nie pelnoprawnych czlonkow parafii i nie beda z nimi konsultowac wplywow i wydatkow, tak dlugo coraz wiecej owieczek bedzie opuszczac szeregi parafian. 
 Teraz ostatnio przeczytalam o jakims proboszczu w czy pod Krakowem, ktory codziennie o 21.37 napier***la dzwonami, budzac spiace juz dzieci, i do ktorego nie przemawiaja zadne prosby czy argumenty. Moze przemowi kasa, kiedy wiernych zacznie brakowac, a wraz z nimi funduszy na luksusowe zycie. To jest wzorcowy przyklad traktowania ludzi jak idiotow przez kler.
 A teraz troche statystyk z mojego podworka, bo tendencja odchodzenia od kosciola jest zauwazalna na calym swiecie i chyba tylko w najbiedniejszych i jeszcze niezcyfryzowanych rejonach Ameryki Lacinskiej jest jak bylo, bo bardziej cywilizowany swiat przestaje sie bac straszenia pieklem. W 2022 roku w Niemczech padl rekord wystapien z kosciola katolickiego, pozegnalo sie z nim na zawsze ponad pol miliona wiernych, co procentowo dawalo 2,4. Tu jednak niemala role pelni podatek koscielny, dla zarabiajacych wiecej jest on niemaly, wiec wiele osob robi to wylacznie z powodow finansowych, ale duza czesc ma dosc hipokryzji i bezkarnosci hierarchow. W Polsce jeszcze nie ma tej apokalipsy, ale wiele niemieckich kosciolow po bankructwach parafii zostalo przerobionych na budynki innego przeznaczenia. Osobiscie pilam kawe i jadlam lody w kawiarni w kosciele w Hannoversch-Münden.


 Dopoki wiec kler bedzie uparcie traktowal wiernych jak niepismiennych i bezrozumnych, dopoki przestepcy w sutannach pozostana bezkarni, dopoki wladza bedzie pokrywala ich rozpasane apetyty i pozostanie glucha na zaklocanie ciszy nocnej oraz wtracanie sie do swieckosci panstwa, tak dlugo kosciol nie doczeka sie poprawy. Bo zmiany trzeba zaczac przede wszystkim od siebie, od wikarego po papieza.

22 stycznia 2024

Myslalby kto...

 Znacie mnie nie od dzisiaj i doskonale wiecie, jaki jest moj stosunek do religii ogolnie i do kosciola, szczegolnie katolickiego, nie musze sie wiec powtarzac. I gdybym Wam powiedziala, ze w niedziele uczestnicze w kawalku mszy, to byscie predzej smiechem mnie zabili, niz uwierzyli w takie farmazony. A jednak!
 Mam w lazience radio i to radio nastawione jest na jeden jedyny program, mianowicie NDR Info (NDR to skrot od Norddeutscher Rundfunk to Polnocnoniemiecka Rozglosnia Radiowa, takie panstwowe radio, na ktore placi sie haracz, jak Polskie Radio i TVP, tyle ze tu jest podzielone regionalnie). Info to wiadomo, a slucham wlasnie tego, bo na tej stacji mam co kwadrans wiadomosci, a miedzy wiadomosciami rozne opinie, polityczne felietony itp. Tak wiec, kiedy co rano upodabniam sie do czlowieka, charakteryzuje, myje, czesze, jednoczesnie slucham, co dzieje sie w szerokim swiecie i w najblizszym sasiedztwie oraz dowiaduje, jakie ewentualne niebezpieczenstwa pogodowe na mnie czyhaja. 
 Inaczej jest w weekend, w soboty nadaja jakis program dla dzieci, zgadywanki, konkursy, takie tam glupotki, ktorych sobie slucham podczas porannych ablucji. W niedziele natomiast jest MSZA! Rozne sa te nabozenstwa, nie tylko katolickie, rowniez protestanckie. Zdziwicie sie, ale czesto ze szczerym zainteresowaniem slucham kazania, bo te kazania sa tak rozne od slyszanych niegdys w Polsce, pelnych straszenia wiecznym potepieniem, grozb, pieprzenia takich glupot, ze scyzoryk sam sie w kieszeni otwieral. Tu jest inaczej i mozecie sobie wyobrazic jak, skoro nierzadko tresc kazania i mnie zdola zainteresowac. Zwlaszcza msze protestanckie sa prowadzone inaczej niz znam to z polskich zamierzchlych czasow, ale przyznac musze, ze i katolickie kazania bywaja czasem interesujace.
 Zapytacie pewnie, dlaczego katuje sie sluchaniem nabozenstw zamiast przelaczyc na inny program. Radio jest... no, powiedzmy, nienajlepszej jakosci i w wieku zaawansowanym, w lazience bywa wilgotno, a to eksponat z serii "patrz na mnie, a nie rusz". Zdarzalo mi sie ruszyc, to potem przez sto lat szukalam mojej stacji, a kiedy ja wreszcie znalazlam, nastepne sto lat ja dostrajalam, zeby nie skrzypialo i nie furczalo. Wole wiec poswiecic sie i posluchac czasem naprawde zabawnych rzeczy okolomszalnych, ale czesto ciekawych, dotyczacych aktualnych wydarzen na swiecie i w Niemczech. Nie kazdy ksiadz/pastor umie porwac kazaniem, wzbudzic szczere zainteresowanie, mowic tak pieknie, ze chce sie sluchac. Sa takie wrodzone talenty i wtedy skupiam sie na tym, o czym kaznodzieja prawi, a kiedy konczy, jest mi naprawde zal.
 

11 listopada 2023

Pycha kroczy przed upadkiem

 
  Smieszy mnie zawsze, kiedy osoby uwazajace sie za katolikow, zapewniaja gorliwie, ze nie wierza w kosciol ani w ksiezy, tylko w boga. Wierzyc to mozna jedynie w cos, czego nie mozna naukowo udowodnic, czego nie mozna zobaczyc, uslyszec, posmakowac, dotknac czy powachac. Nie musza wiec wierzyc w kosciol (budynek, swiatynie czy organizacje w szerokim tego slowa pojeciu) czy ksiezy (zwyklych ludzi uzurpujacych sobie prawo do wystepowania w imieniu nieistniejacej postaci i decydowania o zyciu parafian. Tak przy okazji definicja slowa "parafianin" to: "człowiek bez ogłady, wykształcenia, zacofany, ograniczony, tępak"), bo tych mozna zobaczyc, uslyszec i niewazne, ze wszystko w nadmiarze, gdyz jest ich pelno w zyciu wszystkich obywateli, za duzo, choc ich rola jest siedziec w kosciele i odprawiac swoje gusla, a nie mieszac sie do wszystkich i wszystkiego.      Reasumujac, wierzyc sobie mozna w bogow i wszystkie ich nieudowodnione cuda, podobnie jak we wrozki, krasnoludki elfy i trolle. Natomiast kosciol i kler mozna akceptowac albo nie, poddawac sie ich indoktrynacji, manipulacji i nachalnej propagandzie. Niedawno uslyszalam ciekawostke, ktorej autorem byl nie kto inny jak wlasnie ksiadz katolicki z Polski. Otoz zdradzil on, czego ich ucza w seminariach, a co ja juz od dawna intuicyjnie wyczuwalam i podkreslalam, ze we wczesniejszych relacjach z przedstawicielami kleru (teraz juz nie mam z nimi do czynienia, choc wystarczy mi widziec czasem ich wystepy w mediach) mialam nieodparte wrazenie, ze kazdy klecha traktuje mnie jak idiotke, istote bezmyslna, tak z gory i z poblazaniem. Wiele osob tego nie wychwytuje, poddaja sie tej zawoalowanej pogardzie, bo sa do niej praktycznie od urodzenia przyzwyczajeni. Wspomniany ksiadz wyjawil mianowicie, ze wlasnie seminaria ucza klerykow tego myslenia za parafian, wskazywania im drogi, jaka kosciol dla nich przewidzial, bez zbaczania z niej ani o milimetr. To trwa nadal, czego dowodem moze byc straszenie dzisiejszych demonstrantow grzechami, niedopuszczeniem do bierzmowania, koniecznoscia spowiadania sie z udzialu w protestach. O ile ludnosc ze wsi i malych miasteczek, niewyksztalcona, za to pobozna i pozwalajaca myslec za siebie, jeszcze sie na to moze lapac, tak znakomita wiekszosc ludzi wyksztalconych, majacych staly dostep do prawdy, ktora rozpowszechnia internet, a w szczegolnosci ludzie mlodzi i bardzo mlodzi, u ktorych kler nie ma najmniejszych szans zostac autorytetem, wymyka sie klechom z chciwych lap. Co gorsze, nie wystarczy im przestac chodzic do kosciola, olac sakramenty i cala te hipokryzje, oni chca wiecej, chca oficjalnie odciac sie od tej chciwej hydry i, wbrew wszystkim szykanom i utrudnieniom, chca dokonac aktu apostazji. Juz coraz wiecej rodzicow nie idzie droga "ochrzcze, a jak bedzie dorosly, to sam zadecyduje", lecz "nie ochrzcze, a jak bedzie chcial zostac ochrzczony, niech zrobi to swiadomie jako dorosly". Coraz wiecej ludzi chce byc chowanych bez ksiedza, zwlaszcza ze swieccy mistrzowie ceremonii nie tylko odprawiaja ja z wiekszym pietyzmem i szacunkiemn dla zmarlego i rodziny, ale sa znacznie tansi. Jeszcze wiec takie jedraszewskie (to nie nazwisko, ale grupa niereformowalnych klechow) dziamgaja arogancko i strasza, jeszcze rydzyki wyszarpuja co sie da, opowiadajac przy tym, ze duszyczki wiezione sa w kondomach, ale czesc nieco bardziej pokornych klechow wystosowala juz petycje z wnioskiem o opamietanie. Widac utargi z tacy na tyle sie zmniejszyly, ze uznali, iz okazanie pokory nie zaszkodzi.Jednak proces laicyzacji jest nie do zatrzymania, szczegolnie ze ksieza ani mysla uznac, ze najbardziej winni temu procesowi sa wlasnie oni sami. Osmieszaja sie zakazami halloweenow, czy poleceniem modlenia sie za obolale dupy ksiezy z Dabrowy.
 Kler moze na swojej pysze mocno sie poslizgnac i wiele przegrac, gdyz, wedle przyslowia, kroczy ona przed upadkiem. Ale to dobrze, skonczyly sie bowiem czasy naboznej trwogi przed bozymi przedstawicielami na ziemi, wierni  nie tylko zaczeli traktowac ksiezy jak rownych sobie, ale odwazyli sie ich mocno krytykowac za zachowania niezgodne z ich naukami. 
 Niech bedzie pochwalona siec, ze tak zacytuje Doske-Gryzmolinde.

11 października 2023

Wyglosowac!

 Na blogu Agniechy Konik Polski znalazlam wyszperany przez nia i skopiowany ze strony Wysokich Obcasow artykul na temat powodow wyglosowania PiSu. Jest ich oczywiscie, tych powodow, w pip dosyc, kazdy moze sobie wybrac jeden lub wiecej, wszystkie sa na tyle powazne, ze pojedynczo by wystarczyly do zmiecenia tej zalosnej i niebezpiecznej partii z powierzchni ziemi, a wszystkie razem jeszcze dodatkowo do posadzenia jej czlonkow na dlugie lata do wiezienia. 
 Mnie w ogole nie miesci sie w glowie, ze jakikolwiek narod mogl dopuscic do obecnej sytuacji, nie robiac po drodze, kiedy z dnia na dzien zabierano im po troszku wolnosci i mozliwosci decydowania o sobie, takiej rewolucji, zeby po bruku toczyly sie uciete glowy. I tak sobie myslalam, ze ja tu w takiej demokracji zyje, a Polacy nie umieja zawalczyc o wlasna. Jednak po zastanowieniu sie, doszlam do wniosku, ze i tutaj nie wszystko takie zagraniczne i demokratyczne, jakbysmy chcieli. Oczywiscie w kazdym panstwie niewolenie spoleczenstwa przebiega w inny sposob, inne tez sa cele jego powolnej destrukcji. W Polsce wystarczylo dac gminowi troche forsy, bardzo od niej uzaleznic, nawet sprawic, ze na skutek socjalnego rozdawnictwa wielu obywatelom nie oplacalo sie podejmowac zadnej pracy, skoro i bez tego zyli beztrosko, czasem dorabiajac na lewo. Tylko w pierwszym roku pisowskiego rozdawnictwa prace rzucilo ponad 800 tysiecy ludzi, no bo po co sie pocic, jak i bez tego ma sie tyle samo.
 W Niemczech jest troche inaczej, tu zachowuje sie pozory demokracji, na wybory lata zawsze ponad 70% spoleczenstwa, ale pranie mozgow i indoktrynacja zaczyna sie juz w szkolach, calkiem jak w Polsce, tyle ze cele indoktrynacji sa inne. Tu jest przymus poprawnosci politycznej, tam kochania kosciola. Za brak subordynacji sa kary, tam za obraze uczuc religijnych, tu za brak milosci do kolorowych przestepcow i krytykowanie polityki migracyjnej, spychajacej Niemcow do roli frajera utrzymujacego polowe swiata i niechcianych gosci u siebie, ktorych juz nie ma gdzie rozlokowac, a nadciagaja wciaz nowi, bo kilka lat temu kanclerka wydalila z siebie, ze witamy wszystkich serdecznie i damy rade. No nie dajemy!
 Teraz podnosi sie skowyt rzadzacych elit, z zielonymi na czele, ktorzy chca zniesienia gornej granicy liczby przyjmowanych azylantow i przyjmowania wszystkich chetnych na niemiecki socjal. A skowyt narasta, bo coraz to nowe landy w wyborach do swoich landtagow wykreslaja sabotujacych zielonych, socjalistow i innych zwolennikow udupienia tego niegdys kwitnacego gospodarczo panstwa i zaczynaja glosowac na AfD, jedyna partie, ktora glosno wypowiada sie o nurtujacym wszystkich problemie. Jeszcze do niedawna wielu moich znajomych wyrazalo wzniosle hasla o koniecznosci pomocy, ale widzac, ze azylanci nie do pracy tu przyjechali, przestepczosc wzrasta lawinowo, a politycy radza nam przyzwyczaic sie do tego, ze jest niebezpiecznie, nie robiac nic, zeby bylo inaczej, zaczyna wyglosowywac zielonych i socjalistow. W bylej NRD AfD stala sie sila wiodaca i zaczela zwyciezac w wyborach, w landach zachodnich stala sie druga sila po CDU, a zieloni i socjalisci ze swoimi programami przyjmowania bez opamietania, nagle spadly na dalsze pozycje. I w zaden sposob nie swiadczy to o jakims radykalizowaniu sie Niemcow, ale chyba wlasnie o demokratycznym wyrazeniu sprzeciwu wobec obecnej rabunkowej i destrukcyjnej polityki.
 Tak wiec widac, ze mozna wyglosowac partie, ktore pracuje przeciwko spoleczenstwu i to powinno byc dla rzadzacych politykow motywacja do zmiany frontu, a nie wylewania lez, ze AfD zwycieza, Robcie zatem wszystko, zeby ta partia nie miala szans, ale nie olewajcie przy tym obywateli i nie traktujcie ich jak glupich frajerow do kochania i finansowania przestepcow z calego swiata.
 Mam nadzieje, ze tym razem i polskie spoleczenstwo wyrazi swoj sprzeciw poprzez wyglosowanie bandyckiej partii i jej zdemencialego wuca, ktory juz sam nie wie, co mowi i kaze elektoratowi glosowac w referendum cztery razy TAK! Szkoda, ze go skorygowali, fajnie by bylo, gdyby ten bezrozumny elektorat zaglosowal jak chce wuc, ktoremu juz sie referenda mieszaja, bo to w powojennym mialo byc trzy razy TAK! 


17 września 2023

Slowo na niedziele

 Czy pieklo istnieje? Oczywiscie! Tu na ziemi i za sprawa tych, ktorzy to pieklo we wlasnym interesie wymyslili. Wcale nie wyglada tak, jak to przedstawiaja ksieza czy ich durne wypociny zwane biblia, oni sami urzadzili ludzkosci pieklo na ziemi, a ja mam nadzieje, ze kiedy wreszcie zdechna, tak zdechna, bo przez wlasne okrucienstwo nie zasluzyli na umieranie, trafia wprost do miejsca, ktorym strasza swoich wiernych, gdzie cieplutko, a temperatura oscyluje w granicach 445°C, w takiej bowiem wrze siarka. Kim trzeba byc, wstepujac dobrowolnie do przestepczej organizacji majacej na sumieniu wiecej istnien ludzkich niz obie wojny swiatowe razem wziete? Organizacji tolerujacej zwyrodnienia i krzywde milionow dzieci i to do dnia dzisiejszego. Gdyby nie strach przed odpowiedzialnoscia, zabijanie w imie tego ich okrutnego boga trwaloby dalej w najlepsze. Co smieszniejsze, wszystkie organizacje przestepcze predzej czy pozniej zostaja zdelegalizowane, rozwiazane, a ich czlonkowie, w zaleznosci od "zaslug" ukarani z cala surowoscia. Kosciol rzymskokatolicki nadal ma sie nienajgorzej, choc w niektorych panstwach zaczyna byc nareszcie traktowany tak jak na to w pelni zasluguje, winni sa sadzeni, ofiarom przyznawane sa odszkodowania, chocby mialo to znaczyc zlicytowanie swiatyn i wywlaszczanie parafii. W innych niestety duchowni katoliccy wystepuja w roli swietych krow i nadal pozostaja bezkarni za swoje zbrodnie, jak w Polsce, choc i tam wreszcie cos drgnelo.
 Posluze sie wpisem ze strony Filozofia Pozytywna na fejsbuku, choc w internecie latwo znalezc wszystkie dane na temat zbrodni dokonanych przez kosciol katolicki.

10 największych zbrodni Kościoła rzymskokatolickiego:
1. Prześladowanie tzw. pogan: od chwili, gdy za sprawą Konstantyna Krk stał się religią panującą, przez kolejne 15 wieków prześladował wszystkich bez wyjątku innowierców; w ten sposób eksterminował całe narody. Całkowita zagłada dotknęła m.in. Prusów i Jaćwingów.
2. Prześladowanie, tortury i mordowanie „heretyków” tj. chrześcijan ewangelicznych, m.in. krwawe łaźnie zgotowane waldensom, katarom, protestantom, noc św. Bartłomieja w Paryżu, czyli słynna rzeź 3 tys. hugenotów z podjudzenia papieża Grzegorza XIII.
3. Potworne kampanie wojenne i eksterminacyjne zwane krucjatami, nie tylko przeciwko muzułmanom (ok. 1 mln ofiar), bo nawet przeciw katolikom (krucjata aragońska), gdy chodziło o pieniądze i wpływy.
4. Święta Inkwizycja, czyli zbrodniczy system śledczo-sądowy; szacunki minimalne mówią o dziesiątkach tysięcy, a szacunki maksymalne o liczbie przekraczającej milion straceń.
5. Wojny religijne: dziesiątki milionów ofiar – np. podczas katolicko-protestanckiej wojny trzydziestoletniej (1618–1648) na wielu obszarach Europy wyginęło ponad 50 proc. populacji.
6. Prześladowania Żydów: od czasów Konstantyna na mocy kolejnych edyktów papieskich byli eksterminowani, traktowani jako niewolnicy i podludzie, okradani z majątków, pozbawiani potomstwa. W ciągu 15 wieków – ok. 10 mln ofiar.
7. Eksterminacja Indian: po odkryciu Ameryki uznani przez Krk jako istoty bez duszy, a więc nie ludzie. W wyniku planowego wyniszczenia całych narodów (aby zrobić miejsce dla białej rasy) chrześcijańscy konkwistadorzy i misjonarze wymordowali ponad 70 milionów Indian. To największy holokaust w dziejach ludzkości.
8. Poparcie niewolnictwa: Kościół rzymski nie tylko popierał niewolnictwo, ale też czerpał zyski z niewolniczej pracy. Bulla papieża Mikołaja V (styczeń 1455 r.) stwierdza, że niewolnictwo jest rzeczą właściwą i miłą Bogu.
9. Wspieranie faszyzmu i dyktatur: wszelkie prawicowe dyktatury były miłe papiestwu; tym milsze, im dyktatura była silniejsza. Salazar, Franco, Hitler, Mussolini – wszyscy ci krwawi dyktatorzy mogli liczyć na względy Watykanu. Papież JPII nie ukrywał swoich sympatii do ludobójcy z Chile – gen. Augusta Pinocheta.
10. Wykorzystywanie seksualne dzieci. W USA, gdzie wybuchła afera, co 20 ksiądz katolicki wykorzystywał seksualnie małych chłopców i dziewczynki. Przyjmuje się, że skala zjawiska molestowania seksualnego przez kler Krk dotyczy nawet 5 milionów dzieci.
 
 Co tu duzo komentowac. Skwituje to tak, przynaleznosc do organizacji przestepczej i regularne jej dofinansowywanie tzw. "ofiarami" czyni wiernych wspolodpowiedzialnymi za obecne zbrodnie, bo jesli ktos naiwnie mysli, ze kosciol rzymskokatolicki zarzucil swoja zbrodnicza dzialalnosc, bo czasy sie zmienily, to jest bardziej naiwny niz ustawa przewiduje, powiedzialabym glupi i wypiera oczywiste fakty.
 Przyjemnej niedzieli! 
 

11 września 2023

Gwalt na dzieciach

 Gwalcic mozna w dwojaki sposob, czynnie fizycznie albo psychicznie i choc ten drugi rodzaj gwaltu nie pozostawia widocznych sladow, nie ma siniakow, nie leje sie krew, to jest zdecydowanie bardziej szkodliwy od pierwszego, pozostawia traume na cale zycie. W Polsce trwa walka o zaprzestanie "seksualizacji" dzieci, cokolwiek to znaczy, za to brzmi duzo grozniej od "edukacji". A taka edukacja przynosi nie tylko wiedze o fizjologii, rozmnazaniu, ale... uczy rowniez o zlym dotyku i to wlasnie jest kosciolowi sola w oku, kler chce miec monopol na nauczanie po swojemu, co daleko mija sie z polecana przez ludzi swiatlych i wyksztalconych edukacja seksualna dziecka. Nalezy pamietac, ze w dobie internetu dzieci i tak dowiedza sie tego, co chca wiedziec i truizmy typu "jestes jeszcze na to za maly" prowadza do tego, ze i tak sie dowie, tyle ze ze zrodel dla dziecka nie przeznaczonych, np. z filmow pornograficznych, ktore mozna sobie dowolnie ogladac na telefonie. Mozna tez na pierwszej spowiedzi przed komunia, czyli w wieku ok. 8 lat, doswiadczyc straszenia pieklem w konfesjonale i przedstawiania fizjologii jako czegos niewalsciwego. Tam dopiero odbywa sie ostre pranie mozgow dzieci do podobnych praktyk zupelnie jeszcze nie dojrzalych. 
 Zobaczcie jaka to drastyczna niekonsekwencja, bo jesli dziecko ma zeznawac na policji czy przed sadem, nie moze sie to odbyc bez obecnosci rodzicow czy co najmniej psychologa, za to na pierwsza spowiedz wysyla sie dziecko w czelusc konfesjonalu i oddaje w rece osoby nie tylko niekompetentnej, a nierzadko zwyrodnialej i pozwala na jawny gwalt na jego psychice. Dziecko nagle dowiaduje sie, ze jest grzeszne, brudne, ze spowodowalo ukrzyzowanie jakiegos Zyda w dawnych czasach, ze jego zaciekawienie plciowoscia, roznicami i wlasnym cialem to cos dalece niewlasciwego. Klecha sliniac sie lubieznie, wypytuje malego czlowieka o rzeczy, ktore dotad byly dla niego normalne. A tu szok, wstyd i strach, ze przez to wszystko dziecko zabilo Jezusa. Ale rodzice, sami gwalceni mentalnie po konfesjonalach, nie widza w tych chorych praktykach niczego zlego, swinta komunia musi byc i juz. A ze przed komunia dziecko jest krzywdzone w sposob, ktory moze pozostawic slady na cale zycie, to blahostka, wafelek najwazniejszy.
 Ale to wszystko to jeszcze nic, niedawno znalazlam w internetach taki kwiatek:

 Nie jest to fejk, to znajduje sie w ksiazce do religii, przygotowujacej dzieci do pierwszej komunii. Gdzie jest rzecznik praw dziecka, gdzie psycholodzy majacy wiedze, do czego moze prowadzic podobne prowokowanie do realnych dzialan, mowiac otwarcie - do samobojstw. Dzieci w tym wieku maja inne postrzeganie swiata, sa bardziej latwowierne i poddajace sie manipulacjom, co skrzetnie wykorzystuje kosciol, czyniac im niepowetowana krzywde, nierzadko na cale zycie. Dlaczego rodzice nie reaguja? Czyli co, jak dzieciak zgrzeszy, bo zapomnial odklepac paciorka czy spoznil sie na katecheze, to powinien sie zabic? Wedlug tych zwyroli w kieckach tak wlasnie ma byc. Zamiast radosci zycia - wieczne poczucie winy, zamiast wziecia losu we wlasne rece - modlenie sie o cud i oddawanie pod patronat matekbosek. Obudzcie sie, zanim kolejne pokolenie Polakow wyrosnie na niedouczonych, za to poboznych oczekiwaczy na cuda, gotowych oddac zycie za jakies domniemane grzechy, przedtem oddawszy cale mienie na rzecz kosciola.
 

13 sierpnia 2023

Sonda uliczna

 Niedawno na fb wpadla mi w oko uliczna sonda na temat celowosci i sensu celibatu w kosciele katolickim. Przypomne krotko, ze bezzenstwo ksiezy katolickich wprowadzone zostalo dopiero w XI wieku, przez co rozumiem, ze przez 10 wiekow nikomu zycie rodzinne ksiezy nie przeszkadzalo. Dlaczego wiec zaczelo kosciolowi katolickiemu przeszkadzac, podczas gdy inne odlamy chrzescijanstwa, prawoslawie czy protestantyzm zezwalaja duchownym na normalne zycie rodzinne? Glowna przyczyna to zatrzymywanie koscielnych majatkow w "instytucji", bezpotomny (co najmniej teoretycznie) ksiadz zostawia zgromadzone przez siebie dobra kosciolowi, nikt po nim nie dziedziczy, choc teraz, kiedy bez zadnych watpliwosci mozna dowiesc ojcostwa, sady przyznaja majatki ksiezy ich nieslubnemu potomstwu. Kosciol rzecz jasna zaprzecza prawdziwym powodom wprowadzenia celibatu i smedzi cos o powolaniach, poswiecaniu sie w calosci ewangelizacji i posludze, czemu podobno mialoby przeszkadzac zycie rodzinne, a jakos nie przeszkadzaja zwyrodnienia, alkoholizm, nieumiarkowanie w uzywkach, otylosc, chciwosc i inne przyjemne cechy wiekszosci kleru. 
 Uczestnicy ulicznej sondy, z wygladu raczej mocno pobozni, choc juz nie tak slepo kosciolowi oddani, ostroznie dobierali slowa, ale ogolnie splycali zagadnienie do spraw cielesnych, ze gdyby ksieza mieli pod reka kobiete, nie byloby w kosciele tego, co jest, a zapytani, co dokladnie maja na mysli, jakali sie, glupawo usmiechali, kazali domyslac, ale nikt nie powiedzial wprost, ze chodzi o powszechna pedofilie i relacje homoseksualne. Zacznijmy od tego, ze do seminariow wstepuja w wiekszosci mezczyzni o pewnych preferencjach seksualnych lub z planami na szybkie wzbogacenie sie. Bo wiadomo, "kto ma ksiedza w rodzinie, tego bieda ominie". Sa to osobniki narcystyczne, egoisci zadni (rzondni) atencji, wymuszonego szacunku, lubiacy decydowac, dyktowac i rzadzic. Nie ma w nich naleznej duchownym pokory, a wierni im pozwalaja traktowac sie z gory, zaganiac do pracy na rzecz parafii i nie wtracac w jej finanse. Ksieza na ogol nie maja pojecia o codziennym zyciu, o przyziemnych czynnosciach, wszystko za nich robia gosposie albo zakonnice. Cos jak u tego malego obesranca u koryta. Oni wszyscy nie wiedza, ile co kosztuje i jak dlugo musi na to pracowac szary czlowiek. Oni tylko CHCA, a nawet ZADAJA (rzondaja) pieniedzy od wiernych i obrazaja sie, kiedy ich oczekiwania nie zostaja spelnione. Niewiele ich interesuje stan posiadania parafian, maja placic i basta. Duchowny majacy w domu zone i dzieci mialby wieksze pojecie o kosztach utrzymania rodziny i wiecej zrozumienia dla codziennych trosk zwyklego czlowieka, bo i jego by to dotyczylo. Jasne, ze uregulowane i bezstresowe zycie seksualne odgrywa tez niemala role, ale przede wszystkim seminaria beda wabic  ludzi normalnych i zboczency nie beda mieli czego tam szukac. Moim zdaniem malzenstwo ksiezy powinno byc nie tylko dozwolone, powinno stac sie wymogiem, zeby na parafie trafiali ludzie o uporzadkowanym statusie rodzinnym. Aha, zeby nie bylo dyskryminacji, to homoseksualni ksieza powinni miec takie same prawa do zamieszkania ze wspolmalzonkiem jak heterycy.

08 lipca 2023

Relexit

 W latach 2016 do 2021 ponad 2,7 miliona wiernych opuscilo jeden z dwoch kosciolow w Niemczech, katolicki i ewangelicki. To liczba robiaca gigantyczne wrazenie i przekladajaca sie wymiernie na finansowa sytuacje kosciolow, jako ze sa one utrzymywane w duzej czesci z podatkow wiernych, a tylko czesc doplaca panstwo. Juz coraz wiecej kosciolow jest przerabiana na budynki innej uzytecznosci, sama bylam w koscielnaj knajpie w Hannoversch-Münden. Pozwole sobie wkleic tabelke pokazujaca, z jakich przyczyn Niemcy odchodza z kosciola. Mozna bylo zaznaczyc wiecej niz jedna opcje.


 Wiekszosc jako powod podaje inne wyobrazenia moralne i spoleczne, ale rowniez wzgledy finansowe. Spoleczenstwo biednieje, inflacja rosnie, oszczedza sie wiec na wszystkim, rowniez na wierze, ktora niekoniecznie musi polegac na utrzymywaniu kosciola i umozliwianiu klerowi dostatniego zycia. Nastepny powod to dosc lekkie podejscie do przypadkow wykorzystywania dzieci przez duchownych i niegospodarnosc w obchodzeniu sie z pieniedzmi z podatkow koscielnych. 35% osob wystepujacych z kosciola po prostu przestalo wierzyc w bajki, dorosli, dojrzeli i traktuja te farmazony jak mitologie starozytne, moze i ciekawe, ale nieprawdziwe. Niewiele mniej nie korzysta z zadnych koscielnych ofert, 16% cos innego sklonilo do odejscia, a 1% respondentow nie podalo zadnego powodu odejscia z kosciola.
 W Polsce nie chce sie ludziom szarpac z klechami, ktorzy rzucaja im pod nogi rozne klody, byle tylko nie wypuscic z kosciola i nie psuc sobie statystyk. Innym nie chce sie pojechac tam, gdzie byli chrzczeni, zeby zdobyc swiadectwo chrztu potrzebne przy dokonywaniu apostazji, jeszcze inni uwazaja, ze skoro nie chodza do kosciola, to juz nie musza oficjalnie z niego sie wymeldowywac. Kosciolowi jest raczej wszystko jedno, bo pieniadze dostaje od panstwa, a nie od wiernych i bez wzgledu na to czy i ile tzw. wiernych do kosciola chodzi, nie ma to najmniejszego wplywu na ich przychody, bo nawet jesli mniejszy jest dochod z tacy, to panstwo im te strate wyrowna podwyzszajac kwote funduszu koscielnego. Coraz mniej panstwo przeznacza na ochrone zdrowia, na oswiate, na budzetowke, za to kosciol ma sie niezmiennie dobrze. Rodzice chorych dzieci musza zebrac o datki na fejzbukach, bo panstwo ma w dupie te narodzone, chocby nie wiem jakie chore, moga sobie zdychac, wazne ze sie urodzily. Durni ludzie nie widza oczywiscie zwiazku przyczynowo-skutkowego braku kasy na leczenie ich bombelkow z pchaniem w paszcze nienazartej hydry koscielnej rok rocznie okolo 20 miliardow zlotych i za punkt honoru stawiaja sobie najpierw ochrzcic bombelka, a potem zebrac u ateistow o pomoc w jego leczeniu. Bo katolicy poprzestaja na ogol na obietnicy pomodlenia sie za chore dziecko. Jesli zatem modlenie mialoby byc tak skuteczne, to dlaczego chory papiez zwraca sie o pomoc do lekarzy, a nie polega na mocy belkotania jakichs zaklec? Osobliwe, prawda?
 Ksieza nie chca uwierzyc, ze sredniowiecze dawno sie skonczylo, ludzie przestali bac sie burzy, odkad maja piorunochrony na dachach, a z mediow i  internetow dowiaduja sie doslownie wszystkiego, co kosciol chcialby skrzetnie przed nimi ukryc. Teraz juz nie wystarczy pogrozic tlustym paluchem, postraszyc pieklem, nakazywac wiernym zycie w ubostwie, samemu plawiac sie w luksusach, okradajac biedne staruszki z cienkich rent i emerytur. Nie wystarczy grzmiec z ambony o zyciu w czystosci cielesnej, samemu bzykajac gosposie lub, co gorsza, ministrantow. Te czasy dawno odeszly w niepamiec, choc oczywiscie na zadupiach jeszcze maja sie dobrze. Teraz trzeba swiecic przykladem, drogi klecho, nie zlota monstrancja czy golym tylkiem. Chcecie miec czysty kosciol, stancie do roboty razem z parafianami, chcecie zeby dawali na ofiare, rozliczajcie sie publicznie z kazdego grosza, chcecie nauczac o czystosci, sami nie codzolozcie. A najwazniejsze, nie traktujcie wiernych jak bezmozgow, czasy analfabetow to przeszlosc, wsrod wiernych jest wielu od was madrzejszych, choc moze to naduzycie semantyczne, bo kto madry zadaje sie z kosciolem i pozwala sie w ten sposob traktowac wiejskiemu chamowi, ktory dochrapal sie stanowiska proboszcza.
 Jakie to szczescie, ze mam normalnych rodzicow, ktorzy zycza sobie swieckiego pochowku, przynajmniej nie bede musiala miec do czynienia z tymi aroganckimi pedofilami, traktujacymi wszystkich jak kupe gowna, podczas gdy sami brodza, a moze nawet juz plywaja po szyje w szambie przestepstw i zbrodni.

Marcowa magia

     Pierwszej marcowej nocy wrozka Przedwiosenna przycupnela zmeczona na dachu jednego z domow w niewielkim miescie uniwersyteckim. W ostat...