Dawno temu przejezdzalam przez Kolonie w drodze do Francji, ale bylo to w nocy i niewiele widzialam, a chcialam zobaczyc slynna na caly swiat archikatedre. Ziec mial na ten dzien zamowionych murarzy i malarzy, wiec nie mogl z nami pojechac, wiec pojechalysmy we dwie z Juniorem. Moje dziecko chyba chcialo mnie zamordowac, jesli nie za sprawa nadmiernej szybkosci, to na pewno za sprawa zawalu serca ze strachu.
Bedac juz w Kolonii, udalysmy sie najpierw po zakupy, bo ziec niedlugo ma urodziny, a jemu nielatwo cokolwiek dobrac, wiec wykorzystalam corke jako doradce. Przy okazji zatopilysmy sie w gigantycznym sklepie ze slodyczami, tam tez nakupowalysmy roznosci, choc niektore artykuly byly przesadnie drogie, np. chipsy sprowadzane z USA kosztowaly 9 euro paczka, no szalenstwo!
Nastepnym szalenstwem bylo znalezc parking, gdzie pasowalaby wysokosc auta corki, to prawie taki maly bus o wysokosci 188 cm, a wiele parkingow ma ograniczenie miejsc parkingowych do wysokosci 180. Jak dobrze, ze jest internet!
| Wybieramy prezent dla ziecia |
![]() |
| Mlody rozbestwil sie i je tylko sluchajac polskich piosenek dla dzieci |
![]() |
| Zwiedzanie czyni glodnym, moja salatka nicejska byla przepyszna |
![]() |
| Gigantyczne lody w rozku, reklama lodziarni |
![]() |
| To reklama zakladu fotograficznego |
Mlody byl juz troche zmeczony i marudny, wiec corka zostala z nim na zewnatrz, a ja zwiedzalam katedre. Ona juz w niej byla i widziala. Nie bede Wam robila tu wykladow na temat katedry kolonskiej, wszystko jest do przeczytania po polsku TUTAJ. Ogranicze sie do pokazania jej moim okiem. Na placu przed katedra produkuja sie rysownicy, maluja kreda rozne obrazki, jeden specjalizuje sie we flagach panstwowych i ludzie chetnie klada drobne na "swojej" fladze. My polozylysmy na polskiej.
Samo wejscie do katedry robi wrazenie, no ale skoro budowano ja przez 600 lat, to mozna sobie bylo pozwalac na rozne fanaberie architektoniczne. Dla mnie z jednej strony ta budowla jest architektoniczna perla, z drugiej zas ma powszechny w przypadku kosciolow przerost formy nad trescia, jest wielka, strzelista, ma pokazywac wiernym ich malosc i nicosc. Tak wlasnie i po to wlasnie buduje sie koscioly, ma byc tam zachowana odpowiednia akustyka, wysokosc (ze niby tak blisko ma do boga), to znana technika manipulacyjna kleru. Tyle, ze na mnie to nie dziala, ja widze to inaczej, zaraz obliczam, ile ludzkich istnien mozna by uratowac za te gigantyczne pieniadze wydane, by ludziom uswiadamiac ich malosc, ile szpitali, szkol, mieszkan wybudowac, ilu zdolnym ludziom umozliwic tworczosc. Ale nie, buduje sie jakies sagrady w Madrycie czy wypasione katedry w innych miastach, wyposaza klechow w luksusy, powiewne szaty wyszywane zlotem i ch***ja tam, ze wierni z glodu zdychaja. Zatem patrzcie:
Ha! Trzy pary organow, jakby jedne nie wystarczyly. A te sarkofagi, marmurowe, kapiace zlotem, dla biskupow wszystko, a za ostatnia posluge biednych obdzierac ze skory. Mam tak bardzo ambiwalentne odczucia jesli chodzi o koscioly, ale przoduje jednak pogarda dla kleszej hipokryzji i chciwosci. Ze nie wspomne o ich powszechnych zboczeniach.
Ale katedre zwiedzilam.













