Translate

01 marca 2026

Marcowa magia

    Pierwszej marcowej nocy wrozka Przedwiosenna przycupnela zmeczona na dachu jednego z domow w niewielkim miescie uniwersyteckim. W ostatnich dniach, a nawet tygodniach byla bardzo zajeta, obciazona obowiazkami budzenia ze snu zimowego przedwiosennych kwiatkow, tych zólciutkich rannikow, bialych przebisniegow, wreszcie roznobarwnych krokusow, ktore niechetnie chcialy kwitnac, choc w poprzednich latach o tej porze juz przekwitaly. Dluga i mrozna zima wszystkim dala sie we znaki, nawet kwiatkom, wiec kiedy troche sie ocieplilo, a ludzie z utesknieniem szukali na uwolnionych wreszcie od snieznej pierzyny trawnikach przejawow przedwiosnia, wrozka musiala szybko zmotywowac leniwe kwiatki.
   Rozejrzala sie po okolicy, westchnela na znak dobrze i rzetelnie wykonanej pracy, ale nagle jej uwage przykuly ciche odglosy, brzmiace jak gluchawe niewyrazne chrapanie. Popatrzyla dokola, ale te dzwieki dochodzily wyraznie z wnetrza domu. Jako ze dla wrozek mury nie stanowia zadnej przeszkody, wteknela glowe najpierw do mieszkania na pierwszym pietrze, ale tam chrapal dosc glosno jakis mezczyzna, wiec skierowala sie nizej i... BINGO! To te cichutkie chrapanka, ktorych dzwiek slyszala siedzac na dachu. Popatrzyla na trzy istoty spiace gleboko, zachichotala i zajrzala do ich glowek, zeby dowiedziec sie, o czym snia.
   Krulova Miecka wlasnie pozwalala sie obslugiwac w najdrozszej restauracji w Nowym Jorku w Waldorf-Astoria czy tez w paryskim Ritzu, wrozka nie mogla rozpoznac, zreszta w snach mogly to byc jakies restauracje ze swiata fantazji. Wrozke zdziwilo tylko menu, jakie Krulova miala na talerzu, bylo to spaghetti bolognese. Wrozka sie gleboko zamyslila, kot i makaron z sosem pomidorowym i listkiem bazylii? I wino?!? No ale niezbadane sa kocie sciezki w kocich snach.


   Wrozka zajrzala tymczasem do glowki mniejszego kota, pelno tam bylo pochowanych w zwojach jej niewielkiego mozgu psot i figli. A ona... no gdziezby indziej, tylko plac zabaw! Bo chociaz jej koci wiek odpowiadal ludzkiemu "po 60-tce", to w jej malym serduszku trwal wieczny maj, jak u starszych panow. Hustala sie zapamietale, z dzika radoscia slizgala sie w dol po zjezdzalni, wspinala sie, fikala koziolki, wskakiwala i emitowala tak wielka radosc, ze i wrozce poprawil sie humor.


   Trzecia glowa byla nieco wieksza od dwoch pierwszych, grozniejsza przy tym, ale tylko z wygladu, bo kiedy wrozka zajrzala glebiej, do psiej duszy, znalazla tam samo dobro i lagodnosc. Wrozka nieco sie zdumiala, kiedy rozpoznala miejsce, do ktorego we snie udala sie Toya, byl to gabinet odnowy biologicznej, a sucz byla wlasnie obslugiwana przez dwie osoby, jedna masowala jej napiete miesnie, druga zajmowala sie manikiurowaniem pazurkow, na grzbiecie stygly wlasnie kamienie, pachnace swiece wprawialy w dobry nastrój, a saczaca sie z glosnikow cicha muzyka byla przyslowiowa kropeczka nad i.


   Wrozka bezglosnie wycofala sie z powrotem na dach, zeby nie zaklocac tym trzem istotom tak pieknych marzen sennych, poderwala sie do lotu, bo na dluzszy odpoczynek nie bylo czasu i zniknela w oddali, baczac po drodze, czy wszystkie przedwiosenne kwiatki sa gotowe na powitanie jej siostry, wrozki Wiosny.

W generowaniu zdjec pomagal mi GrokAI i ChatGPT. Zwierzeta sa prawdziwe. 😆

48 komentarzy:

  1. Bardzo ladna historyjka. Najbardziej podoba mi sie Toya, to zdjecie jest doskonale, az trudno uwierzyc ze nieprawdziwe, a moze prawdziwe, Toya nic by nie miala przeciwko takim pieszczotom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No sama widzisz, jakie mozliwosci ma ta AI, jej darmowa wersja plus moj absolutny brak umiejetnosci. Teraz sobie wyobraz, co moga stworzyc ludzie w tym biegli.

      Usuń
  2. och z radością przeczytałam :-)
    moja mała istota Ciri śni o wiecznych pogoniach za swoimi kotami, tego jestem pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa, ze i Toya przebiera we snie lapkami i szczeka przez zamkniety pyszczus. Ale tym razem postawila na odnowe biologiczna zamiast na polowania na koty.

      Usuń
  3. A krulova Miecka rozczarowala mnie, ze w tak ekskluzywnej restauracji zamawia jakis makaron a nie slimaki albo zabie udko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coz, moze tak jak ja nie lubi ostryg i kawioru? Moze tym razem postawila na danie wegetarianskie?

      Usuń
  4. O Przedwiosenna Wróżko, jak mi się podoba Twoja opowieść:-) Aż mi się ciepło na sercu zrobiło, tym bardziej, że za oknem piękne słońce dzisiaj:-) Bazie w wazonie wciąż mają się dobrze, innych oznak wiosny jeszcze nie widziałam ale muszę przyznać, że za bardzo ich nie szukałam;-) Sny zwierzaczków piękne... Ale przyznaj się Wróżko czy trochę nie wynikają z Twojej tęsknoty za chwilą spokoju, relaksu, błogiego nicnierobienia i żeby ktoś się Tobą wreszcie zajął i porozpieszczał tak, jak Ty robisz to dla innych na co dzień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, bardzo zazdroszcze snu Toyce, przydalby sie taki dzien w spa, zeby mnie piescili, miziali, masowali, smarowali wonnosciami i zebym zupelnie nic nie musiala robic. A chocholy wyslalabym z Bulka na plac zabaw, niechby sie ona zajela dziecmi, kiedy ja w tym czasie regenerowalabym sily. A potem moglby mi ktos podac jakies dobre jedzenie i posprzatac po obiedzie.

      Usuń
  5. Kazde z Twych zwierzat robi o czym marzy a wybor Toyki jest najprzedniejszy :)
    Mnie tez zdziwil wybor Miecki. Oczekiwalam raczej jakiejs potrawy typu "mysz w sosie wlasnym" no ale jako Krulowa pewnie gardzi taka przyziemna potrawa.
    Musze powiedziec ze moj ziec tez siedzi w tym AI przeksztalcaniu zwierzat, najwiecej swej Pea ale wiewiorek tez. Poza tym oglada takze te ktore robie inni ludzie a robia przeroznosci . On najbardziej lubi spiewajaco-tanczace, grajace na instrumentach.
    Mnie przerazaja mozliwosci AI jako ze przewiduje iz spowoduja mase oszustw.
    Mialas dobra zabawe dzieki swym zwierzetom a one same pewnie sa zadowolone ze wreszcie spelnily sie ich skryte marzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobacz sama, skoro taki laik jak ja moze sklonic AI do wygenerowania czegos wedle zyczenia, to jakie nieograniczone mozliwosci ma fachowiec. Zas przerobka zdjecia to nic w obliczu tego, co rzeczywiscie mozna zrobic w najgorszych zamiarach. I to faktycznie jest przerazajace.

      Usuń
  6. Bajka urocza, ale tez mam spore watpliwosci co do sposobów wykorzystania AI. Teraz juz nie morzesz wierzyc w zadne zdjecia/documenty, bo wszystko mozna jatwo spreparowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektore filmiki czy zdjecia da sie rozpoznac po slabo widocznych znakach, ale technika rozwija sie w takim tempie, ze juz niedlugo i one znikna, a wygenerowany film czy zdjecie bedzie nie do odroznienia od oryginalu i rzeczywiscie da to zlym ludziom nieograniczone mozliwosci szkodzenia innym.

      Usuń
  7. A tak prawdziwie to ciekawe o czym snily? AI je uczlowieczyla :))). To sny Pantery. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Nie wiem, czy koty snia, ale psy na pewno, bo przebieraja we snie lapkami i szczekaja z zamknieta buzia. Koty spia bardziej dyskretnie, wiec nie mam pewnosci, czy w ogole snia.

      Usuń
  8. A ja sie zachwyciłam Twoim pisaniem. wyobraźnią, ilustracjami, pięknym i cieplym przesłaniem opowiastki...jesteś niezwykle talentosa, przestań pisać o polityce, zajmij się taką właśnie twórczością, Twoje wnuczęta będą zachwycone teraz i za 70 lat, tak jak ja się teraz zauroczyłam tym tekstem. Cudne opowiastka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W środę mój brat będzie miał zakładany rozrusznik, jestem w stresie...

      Usuń
    2. Moze w ogole przestane pisac, bo nie chce dac sie zamknac w kategorii bajek dla dzieci, to nie jest moja bajka. Tak sobie napisalam ten post, w zwiazku z poruszeniem na blogowni w kwestii uzywania AI jako pomocy w blogowaniu. Jesli wiec posty o polityce tak bardzo wszystkich raza, to moze pora przestac pisac w ogole.

      Usuń
    3. To zadna powazna operacje, a w ogole rozruszniki sa przereklamowane, mnie niespecjalnie pomogl, a poza tym zostal tak talozony, ze podczas normalnego "uzywania" reki przeszkadza mi i boli, ale kardiolog jest zdania, ze wszystko w porzadku, wiec co ja tam wiem.

      Usuń
    4. No dobrze, skoro bajeczki Cie nie interesują to pisz o polityce, piszesz świetnie, to ja pewnie gustuję w bajeczkach świetnie napisanych, mnie polityka zmaltretowała na tyle,że od niej uciekam w ramach ratowania się, pamiętaj, że od 1998 roku dzieje sie u mnie pod tym względem nienajlepiej....

      Usuń
    5. Zaczynam odczuwac bezsens pisania, przestaje mi sie chciec, brakuje tematow. Jestem przemeczona, chora i nie mam sily.

      Usuń
    6. Naprawdę napisanie tej opowiastki nie sprawiło Ci przyjemności? nie wierzę...nie była by tak udana

      Usuń
    7. To nie ma znaczenia, Grazynka, bylo, minelo. Jednorazowo. I nie bede sie specjalizowac w bajkach.

      Usuń
    8. Bajeczki czasami, raz na sto lat a ja chce posty o polityce, uwielbiam.

      Usuń
  9. Włączył mi się mój realizm i zaczynam się zastanawiać, jak Miecka miałaby wziąć kieliszek z winem w łapki (technicznie). Bo raczej by całą łapką nie objęła nóżki... A może by objęła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, technicznie niewykonalne, ja mam nadzieje ze Miecka bezalkoholowa, a wino zamowila zeby nie bylo tak ubogo z samym makaronem.

      Usuń
  10. Ależ cudna historyjka! Obrazki fajne, zwierzaki na nich wyglądają bardzo realistycznie, tzn. sytuacje raczej, bo zwierzaki, jak napisałaś, prawdziwe :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna bajeczka, a zwierzaki są cudownie ujęte. Jestem totalnie zmęczona po rehabilitacji. Jak wracam, to tylko bym spała. 😘

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozbawiły mnie kocie sny z placem zabaw i psia wizyta w gabinecie odnowy biologicznej – takie detale nadają historii życie i ciepło. Całość czyta się jak mała wiosenna bajka, przy której od razu robi się jaśniej na duszy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, czy wszystko w porzadku? Dlugo Cie nie ma. Zbyt dlugo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy ta magia ma polegać na znikaniu?
    To ja nie chcę żebyś znikała... :(:(:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdaniem należy się martwić. Pantera nie zostawiłaby bloga tak sobie, bez pożegnania. Więc ta cisza nie świadczy o niczym dobrym.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana Aniu tęsknimy. Daj nam znak co u Cienie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkiego najlepszego z okazji Wielkanocnej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oraz nie martwcie się Anka sobie robi przerwę a przy okazji testuje naszą cierpliwość. A ten jęzor wywalony to w jej kierunku 😝

    OdpowiedzUsuń
  19. Długo coś...może jedno słówko napiszesz..

    OdpowiedzUsuń
  20. Chociaż jakąś emotkę..Daj znać...

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj , moderacja komentarza...Hmmm.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw slad, bedzie mi milo.

Marcowa magia

     Pierwszej marcowej nocy wrozka Przedwiosenna przycupnela zmeczona na dachu jednego z domow w niewielkim miescie uniwersyteckim. W ostat...