"Im Großen und Ganzen ist nichts schiefgelaufen" - to cytat z wywiadu udzielonego przez kanclerz Merkel dla niemieckiego odpowiednika kurwizji czyli ARD. To taka niemiecka tubka propagandowa, jej siostra czyli ZDF (taki TVP2) po pamietnej nocy sylwestrowej w wielu miastach Niemiec, pelnej seksualnej przemocy ze strony tzw. uchodzcow, oglosila wszem i wobec, ze sylwester przebiegl bez zaklocen i wszyscy sie przednio bawili. Jako ze nie udalo sie zamiesc pod dywan tysiecy oficjalnych skarg zlozonych na policji, po czterech(!) dniach ZDF niechetnie przyznalo, ze jednak doszlo do incydentow ze strony naszych nieproszonych gosci. Zas telewizja WDR, jeden z odpowiednikow lokalnej TVP3, wslawila sie wielokrotnie skandalicznymi wystapieniami, rzekomo antyprawicowymi, ale szczujacymi jednych przeciw drugim. Za kazdym razem musieli publicznie przepraszac, ale to ich nie powstrzymuje przed kolejnymi skandalicznymi wystapieniami z nachalna propaganda.
To tak tytulem wstepu, zebyscie nie mysleli sobie, ze tylko Polska ma monopol na klamliwa telewizje rezimowa.
Tak wiec kanclerka, ktora tez jakos ostatnio zalicza odloty i zyje chyba w innym swiecie niz cala reszta spoleczenstwa, wypowiadala sie na temat pandemii w Niemczech, kampanii szczepionkowej i podejmowanych dzialan rzadowych. Na ten temat wlasnie padlo tytulowe zdanie, ze "ogolnie nic nie poszlo zle". Tak, niby pakiet pomocowy dziala, ale znajoma knajpa, otrzymawszy na wiosne ubieglego roku cale 9000 euro dofinansowania, latem juz musiala je zwracac, bo mogla pracowac i niewazne, ze jesien dobila ich do reszty na tyle, ze byc moze juz sie nie podniosa. Smiem przypuszczac, ze nie byl to przypadek odosobniony.
Ze szczepieniami jest chyba gorzej niz w Polsce, gdzie moja mama np. juz sie zaszczepila. Tutaj moi znajomi 80+ nie znaja nawet przyblizonego terminu, pelna dezinformacja, nikt nic nie wie, ani lekarze rodzinni, a na infolinie centrow szczepionkowych nie mozna sie dodzwonic. Za to w internetach i telewizji trwa w najlepsze kampania "zaszczep sie". A tu klops na wiankach, bo szczepionek brak i to na tyle, ze moja psiapsia pracujaca w domu opieki, wprawdzie nie bezposrednio z pacjentami, a w kuchni, nie moze sie zalapac na szczepionke.
Internet zapelnil sie memami z tym kultowym juz sloganem, ze ogolnie nic nie poszlo zle, choc oczywiscie spoleczenstwo (wyjawszy oszolomow z partii zielonych) jest odmiennego zdania. Cmentarze pelne sa grobow ofiar multi kulti, niemieccy emeryci grzebia w smieciach albo szukaja pomocy w dobroczynnych garkuchniach, zas rzad lekka reka wydaje rocznie 55 miliardow euro na niepracujacych, choc aktywnych kryminalnie gosci. Jakby tego bylo malo, Merkel obdarowuje miliardami "pomocy rozwojowej" takie kraje jak Indie i Chiny. No pogratulowac!
Ale przeciez ogolnie nic nie poszlo zle. Kolejny odlot szefowej rzadu.













