Translate

13 października 2023

Czarne jest piekne i przynosi szczescie

 Pfff... macie swoj XXI wiek, a zabobon dalej ma sie nienajgorzej. Kto z Was pierwszy wymyslil, ze czarny kot przynosi pecha, zwlaszcza w taki dzien jak dzisiaj? A przeciez wszyscy wiom, ze czarne jest najpiekniejsze, a czarne koty to juz w szczegolnosci. Ja, Czarna Miecka Wam to mowie! Moglabym jeszcze zrozumiec niewyedukowanych sredniowiecznych ludków, ktorym przywidzialo sie w czasach polowan na czarownice, kobiety kochajace zwierzeta i holubiace swoje koty w ulubionym i najwlasciwszym dla czarownic kolorze, ze taki czarny kot jest zlowrogi. Coz, ja wiem, ze my koty mamy przenikliwy i hipnotyzujacy wzrok, widzimy tez znacznie wiecej niz Wam sie wydaje i nie, nie chodzi mi tutaj o widzenie nocne czy na dalekie odleglosci, co Wam ludziom, niestety nie zostalo dane przez nature. My widzimy Wasze wnetrza, Wasze dusze, wiemy od razu, jakimi jestescie ludzmi. A to budzi Wasz strach, ze dowiemy sie o najbardziej skrywanych Waszych tajemnicach. Bo nikt nie chce byc zdemaskowany, kazdy zaklada odpowiednia do okolicznosci maske i czesto udaje kogos, kim nie jest. A my odczytujemy Was natychmiast. Zwlaszcza wlasnie czarne koty maja wiecej tych nadprzyrodzonych mocy. 
 Nie cieszymy sie zatem zbyt duzym "wzieciem" w schroniskach, podobnie jest zreszta z czarnymi psami, na szczescie sa takie osoby jak Mame, ktora specjalnie szukala czarnego i jak tylko mnie zobaczyla, a mialam wtedy ze dwa tygodnie, wykrzyknela: "Ta bedzie nasza!" Wprawdzie musiala sie uzbroic w poklady cierpliwosci, bo to nie byl czas odbierania mnie mojej kociej mamie, musiala nas jeszcze duzo nauczyc, zanim puscila nas w swiat do ludzi, ale kiedy ten czas nastal, bylam juz dobrze wychowana kocia dama i tak mi zostalo do dzisiaj. Psy toleruje, ale z innymi kotami nie bede sie pospolitowac, za zadne skarby. Nie po to Mame nadala mi przydomek Krulova, zebym zawierala blizsze kontakty z kims znalezionym na ulicy, kto nawet nie zna swoich korzeni i nie wiadomo, czy pochodzi z dobrego domu. Pfff... 
 A skad sie wzial zabobon zwiazany z piatkiem 13-go? Francuski krol, Filip Piekny (ten przydomek powinien sie mnie przytrafic) aresztowal tego dnia w roku 1307 setki Templariuszy. Wielki Mistrz Zakonu, plonac zywcem przed katedra Notre Dame, zdazyl wykrzyczec przeklenstwo i od tego dnia kazdy piatek 13-go mial przynosic wszystkim wielkiego pecha. Zas Filip przekrecil sie w ciagu roku. 
 A czarne koty? Nie zawsze i nie wszedzie kojarza sie z pechem, w Japonii np. przynosza szczescie, a w Niemczech pech przyjdzie, jesli kot przejdzie droge z prawej strony na lewa, bo jak odwrotnie, to zwiastuje szczescie. W starozytnym Egipcie czarne koty byly ubostwiane, nawet niektorzy bogowie mieli kocie glowy. Az nastalo sredniowieczne samowladztwo kosciola, polowania na czarownice i ich czarnych kocich pupili, malo tego, niektorym ludziom malo myslacym zostalo tak do dzisiaj, ze nie lubia czarnych kotow, glownie tym, co to kreca sie w poblizu swiatyn. Dla nich wszystko stanowi zagrozenia, HelloKitty, Harry Potter, czarny kot i wiele innych. Slaba cos ta ich wiara, skoro zagrazac jej moga takie glupotki.
 A koty, rowniez te czarne, nie tylko nie przynosza pecha, ale naukowo dowiedziono, ze... lecza swoich ludzi. Swoim towarzystwem redukuja stres i choroby z niego wynikajace, ich mruczenie ma  niska czestotliwosc 25-150Hz, a jego wibracje wzmacniaja kosci i stawy, lagodza bol, zmniejszaja obrzeki, niweluja dusznosci i przyspieszaja gojenie ran. Wspomagaja tez uklad krazenia - no, same korzysci z kota, szczegolnie czarnego. No dobraaa... to moja prywata, bo kazden kot tak ma, nawet Bulka, pfff...  
                                                                                  Wasza Miecka
 
 Drodzy, jutro poznym wieczorem udaje sie z Hexa na tydzien do Polski, wiec nie bedzie mnie troche na blogu. Za to bede w samym centrum bardzo waznych dla Polski wydarzen i mam cicha nadzieje, ze moja tam obecnosc przyniesie nam wszystkim szczescie. Czarna Krulova z pewnoscia tez bedzie trzymac swoje kocie kciuki za powodzenie. Do poza przyszlego tygodnia zatem!
 

11 października 2023

Wyglosowac!

 Na blogu Agniechy Konik Polski znalazlam wyszperany przez nia i skopiowany ze strony Wysokich Obcasow artykul na temat powodow wyglosowania PiSu. Jest ich oczywiscie, tych powodow, w pip dosyc, kazdy moze sobie wybrac jeden lub wiecej, wszystkie sa na tyle powazne, ze pojedynczo by wystarczyly do zmiecenia tej zalosnej i niebezpiecznej partii z powierzchni ziemi, a wszystkie razem jeszcze dodatkowo do posadzenia jej czlonkow na dlugie lata do wiezienia. 
 Mnie w ogole nie miesci sie w glowie, ze jakikolwiek narod mogl dopuscic do obecnej sytuacji, nie robiac po drodze, kiedy z dnia na dzien zabierano im po troszku wolnosci i mozliwosci decydowania o sobie, takiej rewolucji, zeby po bruku toczyly sie uciete glowy. I tak sobie myslalam, ze ja tu w takiej demokracji zyje, a Polacy nie umieja zawalczyc o wlasna. Jednak po zastanowieniu sie, doszlam do wniosku, ze i tutaj nie wszystko takie zagraniczne i demokratyczne, jakbysmy chcieli. Oczywiscie w kazdym panstwie niewolenie spoleczenstwa przebiega w inny sposob, inne tez sa cele jego powolnej destrukcji. W Polsce wystarczylo dac gminowi troche forsy, bardzo od niej uzaleznic, nawet sprawic, ze na skutek socjalnego rozdawnictwa wielu obywatelom nie oplacalo sie podejmowac zadnej pracy, skoro i bez tego zyli beztrosko, czasem dorabiajac na lewo. Tylko w pierwszym roku pisowskiego rozdawnictwa prace rzucilo ponad 800 tysiecy ludzi, no bo po co sie pocic, jak i bez tego ma sie tyle samo.
 W Niemczech jest troche inaczej, tu zachowuje sie pozory demokracji, na wybory lata zawsze ponad 70% spoleczenstwa, ale pranie mozgow i indoktrynacja zaczyna sie juz w szkolach, calkiem jak w Polsce, tyle ze cele indoktrynacji sa inne. Tu jest przymus poprawnosci politycznej, tam kochania kosciola. Za brak subordynacji sa kary, tam za obraze uczuc religijnych, tu za brak milosci do kolorowych przestepcow i krytykowanie polityki migracyjnej, spychajacej Niemcow do roli frajera utrzymujacego polowe swiata i niechcianych gosci u siebie, ktorych juz nie ma gdzie rozlokowac, a nadciagaja wciaz nowi, bo kilka lat temu kanclerka wydalila z siebie, ze witamy wszystkich serdecznie i damy rade. No nie dajemy!
 Teraz podnosi sie skowyt rzadzacych elit, z zielonymi na czele, ktorzy chca zniesienia gornej granicy liczby przyjmowanych azylantow i przyjmowania wszystkich chetnych na niemiecki socjal. A skowyt narasta, bo coraz to nowe landy w wyborach do swoich landtagow wykreslaja sabotujacych zielonych, socjalistow i innych zwolennikow udupienia tego niegdys kwitnacego gospodarczo panstwa i zaczynaja glosowac na AfD, jedyna partie, ktora glosno wypowiada sie o nurtujacym wszystkich problemie. Jeszcze do niedawna wielu moich znajomych wyrazalo wzniosle hasla o koniecznosci pomocy, ale widzac, ze azylanci nie do pracy tu przyjechali, przestepczosc wzrasta lawinowo, a politycy radza nam przyzwyczaic sie do tego, ze jest niebezpiecznie, nie robiac nic, zeby bylo inaczej, zaczyna wyglosowywac zielonych i socjalistow. W bylej NRD AfD stala sie sila wiodaca i zaczela zwyciezac w wyborach, w landach zachodnich stala sie druga sila po CDU, a zieloni i socjalisci ze swoimi programami przyjmowania bez opamietania, nagle spadly na dalsze pozycje. I w zaden sposob nie swiadczy to o jakims radykalizowaniu sie Niemcow, ale chyba wlasnie o demokratycznym wyrazeniu sprzeciwu wobec obecnej rabunkowej i destrukcyjnej polityki.
 Tak wiec widac, ze mozna wyglosowac partie, ktore pracuje przeciwko spoleczenstwu i to powinno byc dla rzadzacych politykow motywacja do zmiany frontu, a nie wylewania lez, ze AfD zwycieza, Robcie zatem wszystko, zeby ta partia nie miala szans, ale nie olewajcie przy tym obywateli i nie traktujcie ich jak glupich frajerow do kochania i finansowania przestepcow z calego swiata.
 Mam nadzieje, ze tym razem i polskie spoleczenstwo wyrazi swoj sprzeciw poprzez wyglosowanie bandyckiej partii i jej zdemencialego wuca, ktory juz sam nie wie, co mowi i kaze elektoratowi glosowac w referendum cztery razy TAK! Szkoda, ze go skorygowali, fajnie by bylo, gdyby ten bezrozumny elektorat zaglosowal jak chce wuc, ktoremu juz sie referenda mieszaja, bo to w powojennym mialo byc trzy razy TAK! 


09 października 2023

Nie zna zycia, kto...

 ... choc raz nie zalatwial sie w slawojce za stodola. Ta niewatpliwa przyjemnosc w oparach nieludzkiego smrodu i strachu, ze wpadne do srodka swoim niewielkim dzieciecym tylkiem, spotykala mnie niejednokrotnie podczas przeroznych pobytow na wsi, jak nie podczas spedzania koncowki wakacji u dalszej rodziny, to znow podczas letniska w roznych lesniczowkach, ktore udostepnialy pokoje goscinne pracownikom roznych firm wspolpracujacych z lasami. Mama pracowala wtedy w Zjednoczeniu Przemyslu Przetworow Papierowych i Materialow Biurowych i w tamtym czasie najczesciej spedzalam wakacje w lesniczowkach. Dla dzieci byl to raj, dla doroslych niespecjalnie, bo lesniczowki uzyczaly jedynie pokojow do spania, wyzywienie bylo juz na wlasna reke. Po zakupy albo jezdzilo sie PeKaeSem, do ktorego trzeba bylo dotrzec na piechote z glebi lasu, albo popylalo sie do sklepu na piechote, a pozniej wracalo z pelnymi siatami. Trzeba bylo napalic pod kuchnia i ugotowac. W sumie matki meczyly sie bardziej niz w domu, ale wczasy byly tanie, wiec nikt nie grymasil. Ale wracajmy do tematu. Ja bardzo balam sie slawojek, patrzylam w dol, ledwie powstrzymujac odruch wymiotny i zastanawialam sie, co by bylo, gdybym tam wpadla? Graniczy z cudem, ze udalo mi sie nie dostac jakichs permanentnych obstrukcji i traumy. Nalezalam do niewielkiej grupy szczesliwcow, ktorzy mieli od urodzenia lazienke w domu i klozet ze spuszczana woda, co w tamtych czasach nie bylo takie zrozumiale samo przez sie. Na mojej ulicy mieszkalo wiele kolezanek ze szkoly, ktore wprawdzie zajmowaly mieszkanie w kamienicy, ale zalatwiac sie chodzily na podworkowy kibelek, ktory najczesciej byl dziura w podlodze. Dlatego dzieci mialy przywilej nocnika, dorosli niestety musieli cwiczyc akrobatyke nad dziura, a najgorzej mialy osoby starsze i mniej sprawne. Nawet w mojej kamienicy tylko czesc lokatorow miala lazienki, reszta musiala biegac na dwor, co w nocy czy w zimie nie nalezalo do szczegolnych przyjemnosci, wiec sikalo sie najczesciej do nocnika i wylewalo zawartosc do zlewu. Pozniej zaczeto modernizowac domy, choc mysle, ze w takiej Lodzi sa jeszcze mieszkania bez WC. 
 To wszystko to maly pikus. Najwiekszy hardkor to zerdz nad latryna na obozach harcerskich. Prywatnosci ZERO, zawsze ktos stal na czatach, by s*ac mogl ktos, a dziewczyny ze swoimi babskimi sprawami mialy spore problemy z utrzymywaniem odpowiedniej higieny. Bo mycie sie tez bylo karkolomne. Cud, jesli oboz byl na terenie, ktory dysponowal obozowa lazienka, czyli cynkowym korytem z kilkoma kranami, najczesciej jednak za lazienke sluzylo jezioro, w ktorym tuz obok mylo sie okopcone kotly z kuchni. I nikt nie chorowal,  nie szerzyla sie zaraza, choc jak sobie pomysle o warunkach sanitarnych, to az mnie wszczonsa z obrzydzenia. Wtedy jednak mi to zupelnie nie przeszkadzalo, a i rodzice nie mieli zadnych zastrzezen. 
 Patrze sobie na dzisiejsza wies, gdzie w wiekszosci domow, jesli nie we wszystkich, sa lazienki, zas slawojki albo dawno rozebrane, albo sluza za podporke dla bluszczu czy innego pnacza, jako relikt minionej epoki i nadziwic sie nie moge obecnym obostrzeniom sanitarnym dla dzieciakow na obozach. Dla dzisiejszych dzieci, z ktorych znaczna czesc uwaza, ze mleko pochodzi ze sklepu, a jajka rosna na drzewie, mieso zas hoduje sie na szkielku laboratoryjnym, tamte nasze wakacje bylyby nie do zaakceptowania. Te dzieci nie umialyby skorzystac z latryny, potopilyby sie w nieczystosciach, a bez lazienki nie wyobrazaja sobie zycia, nie miesciloby im sie w glowach wyplukac usta po myciu zebow woda z jeziora. 
 Te wszystkie dzisiejsze delikatniutkie osobniki nie przetrwalyby dnia w warunkach, w jakich wielu z nas wychowywalo sie na co dzien, a na wakacjach to juz w ogole.

07 października 2023

Baby, do garów!

 I po to sufrazystki wlaczyly o rownouprawnienie kobiet, zeby w pewnym niemalym kraju w srodku Europy, choc tak naprawde bardziej na wschod, a z mentalnoscia to jeszcze bardziej na wschod, trzeba bylo tworzyc spoty namawiajace kobiety do wziecia udzialu w wyborach, do brania wlasnego losu we wlasne rece. Tymczasem polskie kobiety uwielbiaja przyjmowac role polglupich idiotek, co to ich polityka nie interesuje, a w wyborcza niedziele to one maja cos lepszego do roboty, np. ugotowac panu i przychowkom obiad, zamiast tracic czas przy urnie. W spocie stoi: "Nie pojde na wybory, bo moj glos i tak nic nie znaczy - pomyslalo 7 milionow kobiet" Za przeproszeniem, to nie kobiety, a antyspoleczne i niedouczone idiotki. Ktos, kto ma wiecej niz jedna komorke mozgowa slizgajaca sie na szarej substancji w przestrzeni miedzyusznej, nigdy nie wypowiedzialby podobnej bzdury. Bo nawet najglupsze przykoscielne wielbicielki rydzykow pojda do urn, wprawdzie nie do konca z wlasnej woli, ale dlatego, ze proboszcz wyrazil takie zyczenie, straszac przy tym, ze podczas spowiedzi zapyta i moze nie dac rozgrzeszenia. A poza tym, jak tu nie oddac glosu na zbawce i dobroczynce, ktory wprawdzie wiecej im zabral niz dal, ale glosniej przy dawaniu sie chwalil, wiec nie spostrzegly, ze je okradl. "Tamte niemce na pewno im to zabioro, a rude to wredne przeciez."
 Mnie jednak przerazaja sondaze pokazujace znaczne poparcie dla partii tego sepleniacego oblecha Mikkimausa dwojga nazwisk czy jakos tak, zawierajacej w swych szeregach takie tuzy intelektu jak Bosak, Braun czy Sosnierz, no i z programem rozdawniczym nie gorszym od pisu, eurosceptycznych i optujacych za powszechnym posiadaniem broni i przywroceniem kary smierci. Ich poglady sa skandaliczne i przerazajace, ale widocznie nie dla idiotek chcacych wesprzec ich wlasnym glosem. Bo otoz oblech stawia kobiety na rowni z inwentarzem domowym, zada odebrania im wielu praw i przywilejow, no takie tam mizoginskie wybzdziny faceta, ktoremu juz nie staje, wiec za obiekt zemsty na spoleczenstwie wybral sobie wlasnie kobiety. Jaka trzeba byc kretynka, zeby w ogole brac pod uwage wspieranie podobnego tworu? 
 Jesli myslicie, ze te bezmózgie babska zyja gdzies tam, z daleka od Was, bo Wy przeciez obracacie sie w towarzystwie kobiet swiadomych politycznie, to wyprowadze Was z bledu, bo sama slyszalam od niektorych z naszych wspolnych znajomych, ze one sie polityka nie interesuja. Mozna wiec mniemac, ze i wybory nie wzbudza ich entuzjazmu, skoro i tak ich wynik nie bedzie mial wplywu na zycie idiotek, ich corek, matek, siostr, wnuczek i ich samych. One moze juz nie maja szansy umrzec przy porodzie, kiedy zespol lekarzy bedzie cierpliwie czekal az ich zmutowany plód zechce opuscic ten padol, nie obchodzi ich tez brak mozliwosci legalnego pozbycia sie zmutowanego plodu, ktory po urodzeniu i tak nie ma szansy przezyc, ale za to ma zostac ochrzczony. To osoby, ktore w dupie byly, gowno widzialy, wiec wolalyby uniemozliwic innym, bardziej obrotnym, szanse zarabiania pieniedzy poza Polska lub co najmniej pozwiedzania sobie swiata z unijnym paszportem. Skoro one maja xujowa egzystencje, niech inni tez zostana pozbawieni szans na lepsze zycie. 
 Co jeszcze mnie rozbawilo, kolejny spot, w ktorym celebrytki-milionerki bez codziennych trosk o przezycie, bez meza alkoholika pod dachem, namawiaja szare zmeczone zyciem Polki do wziecia udzialu w wyborach. Jedna wydalila z siebie nawet, ze wybory to jak pojsc po zakupy. Jasne, zwlaszcza po tym, kiedy malzonek wlasnie zdazyl przepic wszystkie zasilki. Z pewnoscia tez niezdecydowane emerytki, nie mogace wybrac, czy kupic chleb, zaplacic mieszkanie, czy moze jednak wykupic leki, natychmiast sie utozsamia z królowymi telewizji w ich mieszkaniach za miliony i zachecone ich usmiechami, potruchtaja do urn.
 Do tej pory nie slyszalam przedstawiciela zadnej partii, ktory mialby cos do zaoferowania tym wlasnie niezdecydowanym kobietom. Bo one nie beda sie martwily, czy wyskrobac zarodek z gwaltu dokonanego pezez pijanego meza, czy umra przy porodzie, czy im ktos pomoze, kiedy dziecko urodzi sie z wadami. Najwyzej wloza klopot do beczki po kapuscie. Ich zmartwieniem jest, czy wystarczy zarcia dla dzieci, ktore juz maja i zeby chlop za mocno nie bil.

05 października 2023

Krulova i Ulicznica

 Niedlugo minie 10 lat jak Bulka jest u nas, a Miecka jak uparla sie jej nie lubic, tak jej nie lubi do dzisiaj i chyba juz w tej niecheci odda kiedys ducha (oby zyla jak najdluzej!). Bulka na poczatku bronila sie oszczywaniem calego mieszkania, teraz wywalczyla sobie pozycje i przyjmuje Mieckowa zlosc z politowaniem. Krotko mowiac, ma fochy Krulovej w swoim chudym tylku. 
 Krulova, jak wiecie, zaczela mi niedomagac, w koncu ma skonczone 16 lat, ale na szczescie okazalo sie, ze to tylko nadczynnosc tarczycy i chorobe mozna latwo trzymac pod kontrola. Napisalam latwo? To sklamalam. Bo z Miecka nic nie jest latwe, a najmniej jej zlapanie. Rano urzadzamy sobie obie zawody, kto kogo wytriksuje i kto predzej sie zorientuje, ona z ucieczka pod lozko czy ja z jej zlapaniem. Caly wic polega na tym, ze ja, czy chce czy nie chce, musze po wstaniu najpierw na kibelek. Ten czas Miecka ma do dyspozycji i jesli w pore sie obetnie, znika w sypialni, a stamtad juz jej nie wyciagne, bo raz ze obudzilabym slubnego i Toyke, a dwa ze spod lozka jej nie wydostane. Ale ja mam na nia sposob, wrzucam psie chrupki, ktore uwielbia, do psiej miski, dzwoniac przy tym glosno. Mieckowe lakomstwo zwycieza i sama przychodzi wtedy do kuchni. Jesli sie zapomni, wedruje do salonu, wtedy ja drzwi zamykam i ja lapie. Czasem to trwa, bo ganiamy sie dokola stolu, ale przynajmniej mi zaraza nie ucieknie w miejsce, z ktorego nie mam szans jej wydlubac. Jak mi sie uda, niose wrzeszczacego kota do kuchni i zamykam za soba drzwi, tu tez nie ma mozliwosci zwiania. Wciagam do strzykawki 2,5 ml Thyronormu (to cholerstwo jest chyba ze zlota, bo 100 ml kosztuje ponad 70 €, ale nie zal mi dla ratowania Krulovej), pacyfikuje kota, przygniatajac go do stolu, glownie jej glowe, zeby nie miala szansy nia trzepac i szybkim sprytnym wyuczonym ruchem wstrzykuje kotu lekarstwo do "kieszonki" w paszczy. Na poczatku roznie bywalo, na ogol udawalo sie Miecce tak potrzasac lebkiem, ze pol sie wylewalo, ale z czasem nabralam wprawy w unieruchamianiu kota na ament. Zaraz potem Krulova dostaje na otarcie lez Dreamies z kocimietka, jej ulubione cukiereczki. I chyba juz powinna sie przyzwyczaic do codziennego zapodawania i natychmiastowej cukierkowej pocieszajki, ale nie, codziennie mam ten sam cyrk i kocie inwektywy oraz plucie jadem, prychanie, wyrywanie sie i walka o niepodleglosc.
 Czesto jest tak, ze Bulka posypia w dzien na krzeselku w kuchni i wtedy Miecka nie moze zejsc z blatu w kuchni. Ona juz jest za stara na zeskakiwanie bezposrednio na podloge, zauwazylam, ze sie boi i zawsze wchodzi i schodzi po krzesle. Ale dopiero niedawno udalo mi sie to sfocic. Popatrzcie zatem, jak mala Ulicznica prowokuje Krolova i jak z godnosciom osobistom w koncu ustepuje jej miejsca na krzesle.

Miecka szamie pocieszajki, ale jednym okiem zezuje na wroga

Wrog nie pozostaje dluzny i zezuje na Miecke

Krolova udala sie w kierunku odwrotnym...

... zwlaszcza, ze dojrzala cala torbe kocich cukierkow

Ale mama zabrala cukierki, wiec strzelila focha

A tymczasem wrog udal sie w swoja strone i krzeslo wreszcie jest wolne

I tyle ja widzieli...


03 października 2023

Tfu!rczosc wolska

 Drodzy purysci-polonisci, korektorzy masci wszelkiej, zanim popelnicie harakiri, przeczytajcie uwaznie do konca te tfu!rczosc wolska.
 
- W kazdym badz razie Ja rozumię - powiedziala, butnie potrzasajac loczkami - Nie mam zamiaru cofac sie do tylu, do dwutysiecznego dziewientnastego roku, moja osoba nie idzie po najmniejszej linii oporu! Na dzien dzisiejszy caly ten okres czasu spedzilam na ciezkiej pracy, uczylam sie, wiec posiadam bynajmniej bardzo dobre oceny, dlatego poniewaz przebywam w takiej fazie zycia, ze jesli nie wykorzystam tej szansy, to kaplica. Zobacz, ostatnie poltorej roku nie zwalnialam tempa i regularnie wstawialam raporty na mojego fejsbuka i bloga. Na codzien ubieralam te gorsze ciuchy, wogule nie zwracalam uwagi na autfit, a tym kobietą i dziecią opowiadalam o bandzie zlodzieji, no w cudzyslowiu zlodzieji, bo przeciez chodzi o rzad i ministerow. Napewno kiedys kontrol wykaze nieprawidlowosci, pozatym nie ma tak, zeby bezkarnie im to uszlo. Trzeba bedzie sie za nich wziasc i to z cala surowoscia, dlatego bo jakies prawo chyba w tym kraju funkcjonuje, co nie? Co jest, oni moga sobie nabywac droga kupna dzialki za 1% ceny, przepisywac na zony i kochanki, a My co? Po prawo i po lewo sami zlodzieje, a Nam nic nie zostaje, bo My jestesmy uczciwi, tak po frajersku uczciwi. Po wyborach trzeba bedzie zrobic w kraju dokladny renament, rozliczyc gnojkow do ostatniego guzika, zamknac na dlugie lata do wieznia, tam nie beda mieli okazji kupywac luksusowych towarow, do ktorych sie juz przyzwyczaili. Nie bedzie wodnych akwenow obrosnietych palmami, nie beda mieli pomarancza  i winogronu w wieziennym menu, za to zamiast garniturkow twarzowe pasiaczki.  Miejmy nadzieje, ze wspolwiezniowie wyprawia im tam jesien sredniowiecza. No nic, moja droga, ubieram plaszcz, buty i znikam.
 
 Jesli ktos z Was, Drodzy Czytelnicy, ma jeszcze jakis pomysl, to smialo, podrzucajcie, choc wydaje mi sie, ze zawarlam juz wszystkie mozliwe jezykowe smaczki internetowych niedoukow. Naliczylam ich tutaj 35, bo np. pisanie wielka litera "ja, my czy nas" liczylam jako jeden blad, jeden rodzaj. Liczac kazdy z osobna, znajdzie sie ich znacznie wiecej.
Przemilczalam juz litosciwie idiotyczne feminatywy i neutratywy dla niezdecydowanych w kwestii wlasnej plci.
 
Słownik Neutratywów Języka Polskiego - Dziś znowu zajmiemy się końcówką -e,  ale tym razem nie od nazw stworzonych jak przymiotniki (narzeczony,  motorniczy itd.), a od typowych rzeczowników - mamy tu takie końcówki

01 października 2023

Nachalne żebranie

 W internetach zauwazalny stal sie nowy trend, nachalne dopraszanie sie o wsparcie finansowe. Do czegokolwiek czlowiek sie nie zblizy, tam spotyka wyciagnieta reke. Jak nie jakies patronajty, to znow "kup mi kawe" czy "wesprzyj".  Kazda z tych osob szuka frajerow pod pretekstem, ze bedzie mogla oddac sie bardziej pracy nad swoim blogiem/strona czy czym tam jeszcze, a zrozumiec to nalezy, ze bedzie robila dokladnie to samo, co do tej pory, ale nie bedzie musiala pracowac. Cwany przepis na zycie.Taki wiecej pisowski.
 Lubilam kiedys czytac pewna internetowa gazete, czy jak to nazwac, taka polityczna platforme, madrze pisali i ciekawie. Teraz wchodzisz na ich strone i zaraz masz po oczach WESPRZYJ, ba, nawet jest gotowa ramka z kwotami do wybrania, oczywiscie umiejscowiona na samym srodku, nie do przeoczenia, wieksza od tresci, ktora wlasnie chcesz przeczytac. Najpiekniejsze jest jednak to, ze kiedy ruszysz mysza, zeby przescrollowac dalej, jak diabel z pudelka wyskakuje ramka z oczojebnym napisem NO NIE ODCHODZ JESZCZE, NAJPIERW WESPRZYJ czy cos  w tym rodzaju. 
 Sluchajac podcastow, coraz czesciej musze wysluchiwac listy dobroczyncow wplacajacych poprzez ten patronajt, zamiast tresci tego, co chce wysluchac. To jest dla mnie horror. Teraz nikt nawet pierdnac za darmo  nie chce, za wszystko trzeba placic, a niektorzy tak sie wycwanili, ze teraz ukrywaja tresc i dopoki nie zaplacisz, nie dowiesz sie dalszego ciagu, choc jeszcze do niedawna udostepniali wszystko za darmo, przymilali sie do sluchaczy/ogladaczy/czytaczy, zeby zechcieli poswiecic ich wypocinom chwile swojego cennego czasu. Teraz obrosli w piorka i kaza sobie slono placic za wszystko, co udostepniaja. Nie ma nic za darmo. 
 Ja takich nachalnikow od razu skreslam, bo o ile jeszcze toleruje niesmiale prosby, to nie mam ochoty tolerowac naciskow i szantazu. Niech sie bujaja i szukaja frajerow gdzie indziej, internet jest pelen podcastow czy artykulow do czytania, nie musza byc oni. Jestem wyjatkowo przewrazliwiona, kiedy ktos chce ze mnie zrobic dojna krowe. Pomagam chetnie, ale na wlasnych warunkach i nie pozwole nikomu stosowac wobec mnie naciskow. 
 Politycy tez zewszad wolaja, zeby wspierac ich kampanie, zaczynam miec wrazenie, ze caly swiat zaczal funkcjonowac za pieniadze. No wiem, pracowac trzeba, ale teraz niektorzy kaza sobie placic praktycznie za nic, za to, ze umieszcza w internecie jakis idiotyczny filmik. No ja akurat nie musze ogladac idiotycznych filmikow czy sluchac podcastow, ktore dotychczas byly dostepne gratis i ktorych autor grzecznie sie przymilal o "suba".  A teraz to ja mam placic, bo jemu grupa subskrybentow wzrosla na tyle, ze juz nie bedzie pozostalej holocie robil prezentow. Nagle poczul sie celebryta, literatem czy diabli wiedza kim jeszcze i tera to on bedzie kasowal. 
 I zeby nie bylo niedomowien, nie potepiam w czambul spolecznego finansowania ciekawych i pozytecznych, ale czaso- i pracochlonnych projektow. Tyle tylko, ze teraz wsparcia finansowego oczekuja nowicjusze po upublicznieniu kilku filmikow, opowiesci, czy artykulow na jakis temat. Jak wiecie, slucham sobie na spacerach m.in. podcastow kryminalnych i nie tylko, ale zajmijmy sie tymi pierwszymi. Jest w czym wybierac, podcasterow true crime namnozylo sie jak grzybow po deszczu. Tematyka jest w pewien sposob ograniczona i ci, ktorzy dobijaja do tego grona, sila rzeczy powtarzaja tematy. Ile wiec razy mozesz sluchac o tym samym? Ja rozumiem, ze ci starsi stazem podcasterzy musza sie zdrowo nagimnastykowac, zeby znalezc nowy temat i przedstawic go jako pierwsi i to jeszcze w sposob ciekawy i oferujac dobra jakosc nagrania, bo nie czarujmy sie, nie wystarczy mikrofon ze smartfona. Nierzadko na poczatku, kiedy jeszcze nie wybralam sobie ulubionych podcastow, sluchalam jak leci i niektorych nielatwo bylo mi zrozumiec mimo sluchawek w uchu. Teraz slucham juz tylko takich, ktorzy cenia jakosc, ale to jeszcze nie znak, ze musze ich finansowac. Kiedy niektorym uderza sodowka, przestaje ich subskrybowac, mam jeszcze tak wielu innych do wyboru, a wciaz dochodza nowi. 

 Chcialabym sie Wam jeszcze pochwalic moimi spacerowymi osiagnieciami we wrzesniu. Pogoda wspaniale wspolpracowala, bylo w sam raz do wloczenia sie po okolicy, nie za goraco, nie za zimno, bez opadow. Takie wrzesnie to ja lubie, choc ten podobno jest najcieplejszym, odkad zaczeto mierzyc i notowac temperatury.



Tak, dobrze widzicie, przedreptalam w tym miesiacu ponad 150 kilometrow i spalilam przy tym ponad 12 tysiecy kalorii. Oraz jestem z siebie niezwykle dumna, choc kiedy powiedzialam o tym Toyce, to mnie wysmiala. Ona bowiem pokonala z pewnoscia podwojny dystans, o ile nie jeszcze wiekszy, no ale ona ma cztery konczyny do biegania, a ja tylko dwie i to troche juz popsute. I, jak widzicie na wykresie, nie kazdego dnia wychodzilam swoje zamierzone 6000 krokow, bo gdybym byla bardziej zdyscyplinowana, to hohoho, a moze ojesusmaria!

Przerwa czy koniec?

     Do napisania tego posta sklonil mnie ostatni komentarz pod poprzednim: "... nie wiem, czy usuwac go (chodzi o moj blog) ze swojej ...