I pomyslec, ze byl taki czas, kiedy czlowiek (wtedy jeszcze maly) wygladal rankami przez okno, z utesknieniem oczekujac pierwszego sniegu. Czy ja bylam taka glupia, czy moze po prostu madrzeje sie z wiekiem? Teraz wygladam i kamien spada mi z serca, kiedy sniegu nie ma, a jeszcze lepiej, kiedy nie ma mrozu i nie trzeba robic szybnych skrobanek. Wprawdzie na przednia i tylna szybe zakladam ochraniacze, ale juz boczne szyby zamarzaja, wiec pryskam odmrazaczem i sciagam guma te mrozowe wzorki, oczywiscie nielegalnie na wlaczonym silniku.
Rzewnie mi sie na duszy robi, kiedy widze, ze coraz wiecej okien jarzy sie roznymi swiatelkami, za pomoca ktorych ludzie przygotowuja sie do swiat. W Niemczech adwent jest chyba rownie wazny co same swieta, moze teraz w Polsce to sie zmienilo, ale kiedys tak nie bylo, zadnych swiatecznych jarmarkow, swiatelek, tylko meldunki, jak daleko sa pomarancze plynace z Kuby. Na poczatku pobytu tutaj te jarmarki bozonarodzeniowe byly dla nas nowoscia, wielka atrakcja, z czasem troche spowszednialy, ale co roku chociaz raz bywam, mimo ze stale jest tam to samo, drozyzna i tlumy ludzi, ale fajnie jest wypic grzane wino czy poncz lub chociaz gorace kakao, na stojaco, przy dzwiekach stale krecacej sie karuzeli. Teraz chodzi sie na jarmarki wlasciwie juz tylko dla dzieci, sama nie ruszalabym sie z domu, kiedy dodatkowo nie wiadomo czego spodziewac sie po nieproszonych gosciach, ktorym przeszkadza nawet nazwa jarmarku i wiele miast nazywa te imprezy jarmarkiem zimowym (Wintermarkt) czy tez jarmarkiem przyjemnosci (Genussmarkt), byle tylko nie nawiazac do tego chrzescijanskiego swieta. Jestem wprawdzie niewierzaca, ale czy mialabym prawo wymagac od innych, zeby uzywali innych nazw dla imprez scisle zwiazanych z tradycjami swiat Bozego Narodzenia? A muzulmanie wymagaja, bo im sie to nie podoba, za to nam musza sie podobac ich ramadany, a nawet powinnismy wraz z nimi poscic, zeby nie wodzic na pokuszenie jedzeniem w ich obecnosci. Tego muzulmanskie dzieci wymagaja od wspoluczniow w szkolach, a opor czesto skutkuje pobiciem.
Wiele pomniejszych jarmarkow swiatecznych zostalo odwolanych, malych miejscowosci nie stac na dosc drogie srodki bezpieczenstwa, wielu sprzedawcow nie stac na wynajcie placu i oplacenie pradu, odwiedzajacych jest coraz mniej, bo ludzie sie boja. Tradycja upada, a politycy niewiele robia, zeby zlikwidowac przyczyny tego stanu.
Tak mnie jakos w tym roku wzielo na wspominki o przeszlych swietach, kiedy jeszcze swiat byl normalny, kiedy zyla moja rodzina, w zimie bylo bialo, a przygotowania do swiat wymagaly ogromnego nakladu pracy. Karpie plywaly w wannie, trzeba je bylo zabic, ciasta przygotowywalo sie w dziezy, recznie ukrecalo lub wyrabialo, sledzie moczylo w mleku i patroszylo, ze nie wspomne o domowych porzadkach, praniu wszystkiego, jesli juz w SHL-ce to nowoczesnie, ale nierzadko w rekach. Teraz mamy wygodne polprodukty, miksery, Thermomixy, bajery, samobiezne odkurzacze i madre pralki. Ja nie szaleje ze swiatecznymi porzadkami, okna myje pojedynczo, jak mi sie zachce albo jak jest okazja, np. z oknem w sypialni, kiedy zepsula sie roleta. Zamowilam przy okazji lampki na okno, bo po wielu latach zachcialo mi sie nagle poswiecic, wiec i w salonie okno przelece przed ich powieszeniem. Zbyt jestem zmeczona dniem codziennym, a i zdrowie nie to, zeby brac sie za jakies generalne porzadki. Mysle, ze ani Dzieciatko, ani swiety Mikolaj nie beda mi zagladali do katow, zeby sprawdzic stan wysprzatania.
A w Niemczech nie ustaja lokalne wojenki i male batalie o poprawnosc polityczna. Aktualnie trwa nawolywanie do bojkotu drogerii Rossmann, ktora to siec wystapila ze stowarzyszenia rodzinnych przedsiebiorcow, bo owo stowarzyszenie zdecydowalo sie otworzyc na dialog z AfD, zapraszajac swoich czlonkow na to wydarzenie. Rossmann oznajmil, ze nie wspiera takiej polityki i wymowil czlonkostwo razem z Vorwerkiem, tym od odkurzaczy i Thermomixow. A teraz najlepsze, w oficjalnym komunikacie firma oswiadczyla, ze opowiada sie za wartosciami demokratycznymi. Czyli niewazne, ze kilkanascie milionow demokratycznie wybralo opozycje, u niektorych demokracja jest tylko wtedy, kiedy wszyscy wybieraja tych, ktorzy o tej demokracji glosno krzycza, ale za nic nigdy nie zaakceptuja innych wyborow elektoratu. Bo wydaje im sie, ze maja monopol na rzadzenie i demokracje, choc w gruncie rzeczy zmierzaja prosta droga do dyktatury. Ale to "dobra" dyktatura, bo ich i oni wiedza lepiej, co dla glupiego wyborcy jest korzystne, choc w gruncie rzeczy chodzi wylacznie o zachowanie stolkow pod d*pami.
No coz, bez wzgledu na moje polityczne sympatie uwazam, ze wcinanie sie handlu do polityki i proby wymuszania politycznych sympatii do niczego dobrego nie prowadza. Juz kiedys pisalam o sieci EDEKA, ktora zaczela kozaczyc z niebieskim kolorem, sama majac niebieskie logo i jak szybko podala tyly, kiedy doslownie z dnia na dzien dochody tak spadly, ze szybciutko powrocili do klasycznej reklamy, a wielu dyrektorow filii tej sieci oficjalnie oglaszalo, ze ich filie nie maja z tym idiotyzmem nic wspolnego. Wiele osob, ktore nie sa nawet sympatykami prawicy, poinformowalo, ze rowniez przestana kupowac w Rossmannie, bo malo kto lubi, kiedy sie wywiera na nim tak nachalna presje i otwarcie lekcewazy wielomilionowy elektorat, nie zauwazajac niewlasciwej i szkodliwej polityki partii lewicowych.


Bardzo ładny masz ten kącik z oknem ze świecącymi gwiazdkami i ta zieleń. Śliczny świąteczny akcent. Ostatnio jestem bardzo za trzymaniem tradycji bożonarodzeniowych, bo coraz bardziej podlizujemy się islamistom, zmieniając nazwę Święta, składając życzenia, kartki świąteczne też maja inaczej pisane życzenia, było żeby nie stawić drzewek świątecznych ale już można… no i inne różności. Najlepsze jest to że oni wiedzą do jakiego kraju, z jaka religią, przybywają, a jednak wymagają wręcz żeby było po ichniemu.
OdpowiedzUsuńNawet nie wiem, kto bardziej nienawidzi tych swiat, czy muzulmanie, czy niemieccy zieloni. Niedawno widzialam filmik, gdzie gigantyczna choinke stojaca w jakims centrum handlowym, te zielone bydlaki opryskaly jakas pomaranczowa farba i to na tyle skutecznie, ze nadawala sie do wyrzucenia. Zyjemy wsrod roznych fanatykow, wandali, niszczycieli, terrorystow, mordercow, a wszystko to w imie czegos, jak nie jakiegos ich wydumanego bozka, to wydumanych idei ratowania swiata.
UsuńU mnie zieloni sa zupelnie jak 'palestyna' przychodza do Parlamantu wystrojone w ich chusteczki, duze, male, na szyi, na ramionach, ale jak ostatnio przyszla jedna senatorka z opozycji w burce (taki rodzaj buntu ze nie chodza dyskutowac o noszeniu burki) to myslalam ze ja rozszarpia, na szczescie wydzieraly sie tylko.
Usuńnie chodza = nie chca
UsuńCi propalestynscy to tchorze, jak sa tacy bojowi, to niech jada walczyc za swoje Palestyne tam na miejscu, a nie robia zadymy tutaj za nasze ciezko zarobione pieniadze. Doja panstwo i udaja, ze o cos walcza te swinskie gnoje. W Berlinie policja ma pelne rece roboty, bo nie ma dnia, zeby sie nie rozkrecala jakas pro-demonstracja. Wyzarte to towarzystwo, nudza sie, nie maja co robic, to organizuja zadymy. Takie akcje policji to wielomilionowe koszty.
UsuńJezzzu identycznie jest u mnie, policja tylko pilnuje zeby im jeden wlosek nie spadl z glowy, w kazdy weekend policja uczestniczy w tych protestach, a w tym czasie zlodziej i bandyta dziala na calego.
UsuńNo, nasza policja juz sie troche przebudza i pacyfikuje te muzulmanska holote, dostaja gazem po oczach, jesli nie chca sie dostosowac do zyczen policji. Ci islamscy przestepcy sa coraz bezczelniejsi i pewni swojej bezkarnosci, ale na szczescie powoli sie to konczy.
UsuńNo nie, u mnie policja raczej ich nie tyka, a jak jest jakas rozroba wsrod nich to zawsze znajda bialego zeby zaaresztowac, zeby bylo ze pilnuja porzadku.
Usuń