21 listopada 2024

Teraz to nienawisc

 Czesto zarzucano mi nienawisc, bo zamiast wykazac na tej obczyznie choc odrobine nostalgii, ja smialam krytycznie wypowiadac sie o swojej pierwszej ojczyznie. Malo tego, niektorzy posuwali sie do zakazow wypowiadania sie w ogole, bo tam nie zyje, wiec wara! Nie bedzie Niemiec czy inny Zyd plul nam, dumnym sarmatom, w twarze. Nikomu jakos nie przyszlo w tym zacietrzewieniu do glowy, ze z dystansu pewne zjawiska widac wyrazniej, malo tego, ma sie porownanie, ktorego brakuje autochtonom oburzonym na krytyke. Padaly argumenty, ze byli, widzieli, zwiedzali, wiec moga sie wypowiedziec, ze na tym zachodzie wcale nie jest tak rozowo. Tyle tylko, ze od zwiedzania niczego tak naprawde sie nie dowiedzieli, cos tam powierzchownie zaobserwowali i tyle. Jedna z bylych juz czytelniczek zarzucila mi klamstwo w kwestii brutalnych gwaltow, bo UWAGA! byla w Niemczech kilka dni i jej nie zgwalcono. Trzeba pozyc na miejscu, zeby moc wyrobic sobie opinie. Ja wprawdzie tez w Polsce nie mieszkam, za to mam rodzine, wielu przyjaciol i polska telewizje, od ktorych wiem, jak to wyglada.
Ale ja wlasciwie nie o tym chcialam. Zarzuca mi sie nienawisc, bo tak jest najlatwiej, nikt sie nie zastanowi, ze i mnie na obczyznie Polska nadal lezy na sercu. Nie, latwiej okazac od razu wrogosc, strzelic partyjotycznego focha i zakazac wypowiedzi, zas kazda opinie uznac za przejaw nienawisci. Tlumacze, ze tak nie jest, ale nie dociera i co jakis czas sarmacka krew sie burzy na tyle, ze probuje sie mi dowalic zarzutem nienawisci.
 Tak bylo do czasu, teraz rzetelnie zaczelam nienawidziec, z calego serca i jestestwa. Nie, nie Polske, ale jej klesza zawartosc. Chcialabym dobrze moc potrzasnac tym towarzystwem wzajemnej adoracji, zmusic do pokory i przeprosin, spowodowac ich ukaranie. Zdlawic ich pyche, chciwosc i samozadowolenie, to poczucie pelnej bezkarnosci. Bo o ile dorosli wierni sami sa sobie winni, ze nadal tkwia w tej przestepczej organizacji, ze pozwolili wyprac sobie mozgi, ze bezkrytycznie pozwalaja odbierac sobie ciezko zarobione grosze, o tyle juz dzieci nie moga sie bronic, sa latwymi ofiarami. Najgorsze jednak jest to, ze ta trauma pozostaje w nich przez cale zycie, sa tak skaleczeni, ze wiekszosc z nich nie potrafi nawiazac normalnych relacji partnerskich. Niewiele pomagaja psychoterapie, ci ludzie rzadko podnosza sie, choc niektorym mogloby sie wydawac, ze to wielka przesada, bo dupa nie mydlo, poboli i przestanie. Dupa moze tak, ale dusza nigdy. Widzialam placzacych starych siwych mezczyzn w Irlandii, kiedy opowiadali, co ich spotkalo w dziecinstwie ze strony ksiezy katolickich prowadzacych dom dziecka. Czytalam w Sternie wypowiedzi doroslych dzisiaj ofiar afery pedofilskiej na Bawarii, w ktora zaplatany byl brat papieza Ratzingera. Nikt z nich nie pozbyl sie traumy, niewielu zyje w zwiazkach i potrafi je utrzymac, ale kazdy placze, kiedy wspomina krzywdy, jakie ich spotkaly ze strony ksiezy pedofilow.
Wiele spraw zdazylo sie przedawnic, choc moim zdaniem nigdy nie powinny, jak
ludobojstwo, bo pedofilia to rowniez zbrodnia. Przezylam niedawno kolejny szok, ktory zwielokrotnil moja nienawisc do tych kanalii zyjacych w poczuciu wlasnej krzywdy i traktujacych zarzuty skamlaniem o atakach na swiety kosciol. Taki Dziwisz poswiecil cale zycie sluzbie papiezowi, wiec niewazne, ze obaj na skale przemyslowa krzywdzili bezbronne dzieciaki. Nie, nie gwalcili, bylo gorzej, bo mogli zapobiec, ale wazniejsza byla mamona i bezkarnosc. Zero poczucia winy, zero pokory, zlodziej zlapany za reke zaprzecza, ze to jego konczyna. Nic, zadnych przeprosin, prosb o wybaczenie, nie wspominajac o zadoscuczynieniu. Nie, tylko kontratak i foch, ze swieta osobe szarpie sie za rekaw. A
prawda o działaniach JPII na rzecz koscielnych pedofilow wyzwala go nie tylko ze swietosci, ale i ze zwyklej przyzwoitosci. Juz na poczatku urzedowania JPII za najpilniejsze uznal lagodne traktowanie koscielnych pedofilow i w 1983 r. zatwierdzil nowy Kodeks Prawa Kanonicznego. W jego kanonach pedofilia zostala przeniesiona z grupy przestepstw najciezszych do pospolitych i umieszczona w rozdziale o milym brzmieniu „przestepstwa przeciw specjalnym obowiazkom”. Niegwałcenie dzieci nie jest wiec dla kleru nakazem bezwzglednym, a jedynie specjalnym, co automatycznie wyklucza surowe kary. Wedlug Kodeksu, ktory odzwierciedla zboczoną moralnosc Wojtyly, ksieza uprawiajacy seks z dziecmi maja byc karani lagodniej niz trwale wspolzyjacy z doroslymi i niz ci, ktorzy niezgodnie z prawem czerpia zysk z ofiar mszalnych, bo kasa jest najwazniejsza.
Zeby już calkiem dowartosciowac pedofilow, JPII zapisal w kodeksie, ze nawet udowodnienie przestepstwa pedofilskiego nie powoduje obligatoryjnej „utraty dobrego imienia”. A moze tym zapisem ubezpieczal takze siebie? Do lez bawia mnie tlumaczenia, ze Wojtyla rzekomo o niczym nie wiedzial, wychodzi wiec na to, ze byl naiwnie glupi i nie nadawal sie w gruncie rzeczy na "nieomylnego" papieza.
Nigdy nie bylam okrutna, ale w obliczu zachowan kosciola i samych pedofili, mam wielka ochote kazdemu wlozyc rozgrzana do czerwonosci grzalke w dupe, dopoki nie uznalby swojej winy, nie pokajal sie, nie przeprosil i zadoscuczynil. Uzylabym przeciez jedynie ich wlasnych metod, ktore byly daleko bardziej wyrafinowane od mojej grzalki. Moze gdyby zasmakowali tego, co sami dawali, ulecialaby z nich ta pycha i bezczelnosc.
 

22 komentarze:

  1. Przerażające, już jakiś czas nie wracałam, nie czytałam o pedofilach - księżach, post przeczytałam, zgadzam się z tym co piszesz, no i dobrze że piszesz, że wracasz do tego tematu. Nie powinno być żadnych przedawnień, przecież to były przestepstwa.
    To zdjęcie - ksiądz na łożu śmierci i to co napisane jest wstrząsające, szokuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to wyjatkowo wstrzasajace, ale "wierni" albo wiedza i nie wierza, albo nie chca przyjmowac do wiadomosci. Ich ksiadz jest przeciez inny, dobry, a "dobry ksiadz" to ksiazkowy oksymoron, nie ma "dobrych ksiezy", sa ksieza, ktorzy wprawdzie nie bzykaja dzieci, ale wiedza i mimo to trwaja w tej przestepczej organizacji, zachowujac wiedze dla siebie. Wierni zas finansuja te orgie, wiec sa w obliczu prawa absolutnie wspolwinni zbrodni.

      Usuń
    2. Myślę że ludzie wiedzą i wierzą, są tacy że może nawet próbują coś zrobić z tym, są przecież tacy że wycofują się z kościoła, ale chyba w większości jakby nie mieszają się w to, nie wiem, może to taka wygoda ludzka mieć ‘święty spokój’. Poza tym Kościół jest jakby nieruszaly, żyje swoimi prawami, chyba trudno coś w nim zmienić.

      Usuń
    3. Kosciol jest naruszalny, a raczej bylby, gdyby wierni przestali go finansowac i postawili warunek, ze albo sie zmienia, albo niech ida do zwyklej pracy, np. kamienie tluc przy drodze. Zobaczylabys, ze po pierwszych skowytach o ataku na kosciol, wszyscy jak jeden zaczeliby zachowywac sie normalnie i donosic na zboczonych kolegow. Tych lobuzow latwo byloby ujarzmic brakiem kasy.

      Usuń
    4. Musiałby cały świat przestać ich finansować, bo inaczej to będą sobie nawzajem pomagać. A maja tak dużo nagromadzonego majątku, że i 100 lat a może i więcej, pociągną bez pomocy owieczek.

      Usuń
    5. Mozna im prawnie wszystko zabrac i rozdac ofiarom jako odszkodowania, mozna zrobic duzo, zeby utemperowac te pelne pychy swinie w sutannach. To proste, a na swiecie jest dosyc ateistow, ktorzy nie beda sie tego bali i nie cofna przed niczym.

      Usuń
  2. W październiku minęło siedem lat odkąd mieszkam w Berlinie, ale nie jestem w stanie napisać o Niemcach i życiu w Niemczech, bo tak naprawdę wciąż niewiele o tym wszystkim wiem. Mogę napisać, zaopiniować tylko i wyłącznie to co sama przeżyłam, ewentualnie na własne oczy widziałam, ale to i tak może nie być adekwatne do rzeczywistości, bo w pewnym sensie żyję tu "pod ochroną". Wiele rzeczy mnie tu zadziwia, np. organizacja szkolnictwa ale to też będzie na pewno wielce jednostronny opis, bo oparty na doświadczeniach rodzinnych. To co najbardziej mi się tu podoba to fakt, że mogłabym wędrować ulicą nawet z wronim gniazdem na głowie i nikt nie pokazywałby mnie palcami ani nie chichotał histerycznie. Moi nim zamieszkali w Berlinie to mieszkali w Monachium, ale Monachium nie było tak "wieloetniczne" jak Berlin i to mi się nie podobało. Co do kościoła- w mojej pamięci jest zupełnie inny niż ten dzisiejszy, bo były to czasy gdy kościół bardzo się starał by nie zostać wysiudanym z Polski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszedzie, doslownie wszedzie, na calym swiecie to katolickie scierwo zabawialo sie z dziecmi, zbrodnia na skale swiatowa, w imie tego ich sqrwialego boga, ktory taki wszechmocny i scigajacy malych onanistow, nie pofatygowal sie powstrzymywac doroslych pedofili, swoich slug, wystepujacych podobno w jego imieniu. Rozumiem, ze jest taka sama kanalia jak oni.
      A ta berlinska wieloetnicznosc juz odbija sie czkawka wladzom, policji i mieszkancom stolicy. Berlin nigdy nie byl tak niebezpieczny jak teraz.
      Wtedy kosciol w Polsce trzymany byl krotko za morde, szantazowany wiedza o ich przestepstwach i zboczeniach, wiec trzymal mordy w kuble i zachowywal sie poprawnie. Potem pozwolono mu poszalec, zapewniono bezkarnosc i obdarowano wszystkim, co chcieli miec, po to tylko, zeby zapewnic sobie jego poparcie.

      Usuń
  3. Nie moge komentowac tego wpisu, zwlaszcza czesci wyznan umierajacego ksiedza - bo brak mi slow. Ledwie moglam doczytac do konca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle jednak, ze to trzeba upubliczniac, rozpowszechniac, bo byc moze wierni jeszcze nie wiedza, moze wypieraja, maja przekonanie, ze ich ksiadz jest dobry, bo nie widzieli przeciez, jak wkladal rece w majtki ministrantow. A kiedy ktos im mowil, to nie wierzyli, brali to za pomowienia i ataki na kosciol.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie mozna jednak przymykac oczu na te zbrodnie, chocby czlowiekowi flaki sie wywracaly od czytania, bo to fakty. Trzeba o tym krzyczec, moze dotrze do jakiegos zakutego lba bezmyslnego i okrutnego wiernego, moze skloni go do refleksji i spojrzenie na zwyrodnialca bez tej nienaleznej czci.

      Usuń
    2. Masz racje.
      Trzeba. Ale ja nie mam teraz na to siły. Przepraszam
      Wszystko mnie boli, zebra, cycki i nie mogę oddychac.

      Usuń
    3. Wiem, zajmij sie soba i Mama, zle zbiegl sie ten temat z wydarzeniami w Waszym zyciu.

      Usuń
  5. To, że ludzie nie odchodzą z KK wynika ze zjawiska radzenia sobie z dysonansem poznawczym. Po prostu czując przymus należenia do KK ignorują informacje o pedofilach.
    Dysonans poznawczy – stan nieprzyjemnego napięcia psychicznego, pojawiający się, gdy jednocześnie występujące elementy poznawcze, dotyczące poznawanego zjawiska, wydarzenia (np. obrazy, dźwięki, opinie i komentarze osób towarzyszących) są niezgodne ze sobą. Dysonans może wystąpić także, gdy zachowania osób nie są zgodne z postawami tych osób w przeszłości. Stan dysonansu wywołuje dyskomfort i napięcie motywacyjne co za tym idzie związane z nim zabiegi, mające na celu zredukowanie lub złagodzenie napięcia. Może się to objawiać potrzebą zagłuszenia, zignorowania obrazu, lub dowolnego innego z wybranych bodźców, w tym informacji i opinii przekazywanych przez osoby towarzyszące procesom poznawczym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dysonanse i napiecia polecilabym tym niezdecydowanym dobry wibrator, napiecie mija, a mozg sie oczyszcza. No dobra, zartuje, chociaz nie do konca, przeciez i tak te cnotki konsekrowane nie skorzystaja, bo musialyby sie pedofilowi wyspowiadac.

      Usuń
  6. Wybacz. Parsklo mi sie smiechem przy memie o gwalceniu gluchych dzieci bo one nie mogly sie poskarzyc .:) ... a nieme dzieci nie slyszaly nic o gwalcie? a slepe dzieci nie umialy liczyc? a co wyrywali dziewczynkom? Co za horror!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, moze to tlumaczenie nie do konca wlasciwe, ja widzialam film, z ktorego pochodzi to zdjecie, ten ksiadz to taki oblech, ze w glowie sie nie miesci. Za to z jakim upodobaniem to zdychajace scierwo wspominalo krzywde, jaka on i reszta tych ewolucyjnych odpadow czynili tym niepelnosprawnym dzieciom. Ja tu nie widze nic do smiechu.

      Usuń
    2. No widzisz, ze przeciez jestem krytyczna :)))

      Usuń
  7. Nie mam siły komentować tego. Próbowałam obejrzeć film o zachowaniu się księży i zakonnic wobec niepełnosprawnych dzieci i nie potrafiłam go obejrzeć. Uważam, że każda osoba, która wiedziała o pedofilstwie, jest równie winna, jak pedofil, bo nie zapobiegła kolejnekolejnemu wyczynowi... Takie zbrodnie nie powinny się przedawniać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie, ze nie powinny sie przedawniac, malo tego, powinna zostac ustalona kara pieniezna i odszkodowania dla ofiar w naprawde duzej wysokosci, bo skoro maja zniszczone cale zycie, to niech chociaz finansowo maja godne zadoscuczynienie. A nie jak w Niemczech po 5000 euro, ktorych braku kosciol nawet nie odczul.

      Usuń

Zostaw slad, bedzie mi milo.

Rzadko bywam...

  ... w srodmiesciu, bo nie lubie tam bywac. Jest drogo, poczawszy od oplat parkingowych, ktore ostatnio znow zdrozaly, a zakonczywszy na ce...