... nie ma sie co ludzic. Wlasciwie to nie widze sensu skladanie tych zyczen noworocznych, ale jak wszyscy to wszyscy, bapcia tez. Chociaz...
Ale dla tradycjonalistow mam tez zyczenia:
Bawcie sie w te wolne dni, jak Wam fantazja podpowie, odpoczywajcie, tankujcie energie na nowe wyzwania, objadajcie sie pysznosciami, spac...
Usmiechnelo mnie to zdjecie, tak dobrze, przyjemnie i szczerze.
OdpowiedzUsuńKochana Toyka, wyraz mordki nie do podrobienia.
Jej minka jest troche niepewna, bo to byl juz dzien sylwestra i za oknami trwala kanonada petard hukowych. Zawsze wtedy wyrazalam pobozne zyczenia, zeby sprawcom lapy pourywalo. W tym roku jest zakaz sprzedazy rakiet i innych wynalazkow szatana, wiec bedzie spokojniej. Oczywiscie czuby sprowadzily sobie troche towaru z panstw osciennych i slychac pojedyncze huki, ale bedzie spokojniej.
UsuńA u mnie beda fajerwerki i to takie wielkie, ale u mnie bedzie slabo slyszec i mam nadzieje ze wszyscy pognaja do City na Te uroczystosci i nie bedzie lokalnych szalencow. A w ogole jest 38 stopni wiec moze sie ugotuja na zywo.
UsuńU nas tez bardzo cieplo, juz w tej chwili jest +13°C, a jeszcze jest ciemno, w ciagu dnia skoczy jeszcze wyzej. Nie chce sie wierzyc, ze jest zima, koniec grudnia i majowe temperatury.
UsuńW Niemczech juz dawno zrezygnowano z panstwowych pokazow fajerwerkow, juz tylko prywatnie puszczano rakiety, a dzieciaki walily petardami hukowymi i kapiszonami. Na szczescie z roku na rok bylo coraz mniej, a w tym nie ma nawet sprzedazy tych szatanskich wyrobow.
Ja sobie, Tobie i wszystkim życzę zdrowia, bo to jest najważniejsze. 😘
OdpowiedzUsuńSiedzę teraz w domciu i czekam na serwis od kół, bo rozwaliłam sobie wczoraj oponę. Mają być koło 8 rano i zobaczymy co dalej. Czy naprawa opony, czy dwie nowe w starym roku...
Nie naprawiaj, kup od razu dwie nowe, w koncu chodzi o Twoje bezpieczenstwo, a naprawiane opony nie sa stuprocentowo pewne w sytuacji zagrozenia. Tu nie ma co oszczedzac, bo to oszczednosc pozorna.
UsuńNo i obysmy wszyscy zdrowi byli! W USA maja dziennie ponad pol miliona nowych zachorowan, a i tak nie brakuje madrych inaczej, ktorzy przecza pandemii.
Dziś będzie trudno kupić, bo sylwester. Czekam na nich.
UsuńTo kupisz w poniedzialek, a do tego czasu nie bedziesz jezdzic, to proste chyba, co nie? Bezpieczenstwo najwazniejsze, wazniejsze od odwiedzin u mamy czy zakupow.
Usuńech, no nie ma się co cieszyć. jak nigdy. od wielu lat nie świętujemy, ze względu na psa, potem pandemie i znów psa? nie wiem czy się będzie bała. zobaczymy. No ale zdrowia to ci mogę zawsze życzyć )) no i tradycyjnie ***** ***, konfederacje, kukiza. I oby się pisdzielska okupacja skończyła a moherowe gnidy przepadły. szalom.
OdpowiedzUsuńOraz ament! Jak bedziemy zdrowi, to moze i sil wystarczy, zeby za***** *** i cala reszte do konca, skazac, pozbawic majatkow i patrzec jak zdychaja za kratami w dozywociu.
UsuńA ja wlasnie przeczytalam wpis sumujacy 2021, ale nie w narzucajacy sie sposob. Kobita jest nieglupia, mlodo miala wylew (ta info akurat wazna, bo jej sie oska zycia przesunela przez to), jest projektantka drutowych rzeczy, a zyczenia sa mniej wiecej takie, jakie ja zamiarowalam ludziom wyslac - wiecej usmiechu (tak sobie - to ode mnie), wiecej glupotek, czasu na tworcze pomysly (jakiekolwiek by one nie byly - to tez ode mnie). A ode mnie - ode mnie - mozliwosci hustania sie na hustawkach w parku, jak jest snieg - to rzucania sniezkami w nieznajomych - z balkonu, gwizdania glosno na ulicy, noszenia dwoch roznych butow i zapinanych swetrow tyl na przod. Male rzeczy a ciesza. Nie musze chyba dodawac, ze zyje podobnymi zasadami i takie zyczenia to przypomnienie, ze mozna a nawet trzeba - zastepuje wszelaka terapie. Jak bum cyk cyk. A dzis wieczorem zjemy wczorajsze spaghetti, zagryziemy podstazalym makowcem, wypijemy do kolacji to, co lubimy prawie co wieczor, obejrzymy nastepna powtorke Inspector Montalbano (moj wloski jest coraz lepszy, wreszcie do perfekcji opanowalam sytuacje, w ktorych uzyc slowa cornutto, a w ktorych stronzo) i pojdziemy spac. Balu nie bedzie, hrehrerher
OdpowiedzUsuńTeatralna - swietne te tradycyjne zyczenia :)
Krysiu, właśnie tak! Nie ograniczać tych wszystkich drobnych radości, bo jak nie teraz, to kiedy?
UsuńNinka - i nie tylko przyjemosci i radosci, ale tez uzywanie roznych rzeczy. Przez cale, cholera, zycie, ciagle cos jest nie do uzwania, bo za ladne. Moja Coreczka mnie toego oducza, choc w wkeiku, kiedy sie to notorycznie mowi. Exemplum? Kupila mi pod choinke przepiekna mala lopatke ogrodowa - zolta w pszczoly!! I mowie - ooo, wsadze reszte cebulek, ale nie do ziemi. Dlaczego nie do ziemi? Bo straszna gliniasta ziemia z wielka iloscia krzemieni (faktycznie, nie da sie kopal lopata a tylko widlami!!) i mi lopatke podrapie. w ogole nie bede uzywac, bo za ladne. Na to Coreczka, lagodnie, bo z wariatami nigdy nic nie wiadomo, mowi - TO JA CI KUPIE NASTEPNA. A te wszystkie obrusy i zastawy stolowe (nie posiadam), to dopiero nabieraja zycia, jak sa uszczerbione i poplamione. W ten sposob wszystkie moje obrusy maja slady zycia! A jak ktos o tym zle mysli, to juz jego problem. Bardzo prosze - moge wyjsc na fladre, hrehrehrehr
UsuńOpakowano, ze wszystkim gotowa jestem sie zgodzic i wziac sobie do serca, ale te dwa rozne buty to juz nie, bo za bardzo one mi sie z takim jednym kurduplem niechlujem kojarza :)))
UsuńSlonce swieci od rana, mamy 14°C, wlasnie wrocilam z bardzo dlugiego spaceru z Toyka i swiat moj wyglada znacznie lepiej. Dzisiaj. A od jutra bedziem sie gorzko smiac, bo podwyzki nas zniszcza.
Opakowano, na plamy na obrusie polecam Vanish Oxi Action przed praniem.
UsuńRacja. Po moim mężu zostało mnóstwo nowych, nieużywanych rzeczy, bo oszczędzał je, nie wiem na jaką okazję. Złościłam się, ale nie przechodziło mi przez usta, z wiadomego powodu, znane powiedzenie: do trumny sobie nie zabierzesz.
UsuńJa też miałam taką tendencję, ale już dawno doszłam do wniosku, że to nie ma sensu. Używam, a jak się zużyje, to się będę zastanawiać. I ubieram się, jak mi się podoba, bo dlaczego nie.
Buty musza byc DYSKRETNIE rozne.
UsuńVanish nie zawsze dziala na nasze plamy, np jakies curry.
Wuc tez mial dyskretnie rozne, oba czarne.
UsuńNo fakt, vanish nie daje rady hinduskim wynalazkom :)))
Ty Pantera! Som granice. Z tego co wiem, masz koty, a wuc też ma. Przecież ich nie oddasz z tak błachego powodu?
UsuńJa tam mogię i 3 różne buty, niezależnie od tego, co zrobi wuc.
Najlepszego!
Ale ja mam tez psa pitbulla morderce, a wuc nie, o!
UsuńCo wuc ma badz robi to mam w pompie. Ode mnie skopiowal. Te buty.
UsuńA to lobuz!
UsuńOd dobrych kilku lat życzymy sobie nawzajem: oby ten nowy rok był lepszy. A on nie jest. I nie będzie, dopóki coś się radykalnie nie zmieni, a i wtedy trzeba będzie jeszcze poczekać, żeby było lepiej.
OdpowiedzUsuńPodpisuję się pod życzeniami Teatralnej i Opakowanej i życzę Wam - i sobie - wygładzenia życiowych ścieżek, lżejszego oddechu i światła w oczach.
A dzie usmiech i smiech?? ;) Swiatlo w oczach tez dobre i tak naprawde duzo nie trzeba...
UsuńTo wszystko nasze zbozne zyczenia, choc rzeczywistosc trzeszczy i wszyscy wiom, ze lepiej na pewno nie bedzie. Ale z tego, co nam jeszcze zostalo, trzeba czerpac garsciami, wziac Burka i pognac w pola, tam przynajmniej nie ma ludzi.
UsuńOpakowana, przecież napisałam, że podpisuję się pod Twoimi życzeniami, a tam o uśmiechu było, to po co miałam się powtarzać :)
UsuńWprawdzie jakos trudno uwierzyc, ze bedzie lepszy, nadzieja pozostaje... Chyba tylko pogody ducha i usmiechu mozna sobie zyczyc, choc jakas dawka eurów tez bedzie mile widziana 😁.
OdpowiedzUsuńJa nie mam juz nawet nadziei i wiem, ze bedzie gorzej, wiec nawet nie probuje wzbudzac chocby iskry optymizmu. Pieniadze z nieba nie spadna i oby to, czym dysponujemy, wystarczylo na zycie.
UsuńWiesz co, Aniu, czasem człowiek nie spodziewa się dobrego, a potem otrzymuje to od losu w najbardziej dziwnym momencie- niech Ci się przydarzy właśnie coś takiego:)
UsuńNo dobra, postaram sie wzbudzic w sobie te iskierke nadziei, moze los raczy sie odwrocic i cos tam z nieba skapnie. Najbardziej jednak zalezy mi na zdrowiu.
UsuńDo swoich życzeń łączę Bąbla -dla Twojej zwierzyny: niech Wam wszystkim będzie jak najlepiej! :)
OdpowiedzUsuńOby zdrowie dopisalo nam wszystkim, a reszta jakos sie pouklada. Skoro od Babla, to powinno sie spelnic ♥
UsuńJedyne gwiazdki, które dzisiaj strawię to ***** ***.
OdpowiedzUsuńSpokojnego, zdrowego i uśmiechniętego nowego roku:)
W nowym roku wzmozymy sile tych gwiazdek i moze sie uda skutecznie za***** *** i reszte przydupasow. A wtedy bedziemy sie usmiechac do wypeku.
UsuńU nas tez jest bardzo cieplo, pol zwierzynca mam sponiewieranego bo z powodu wypadku trzeba bylo dzisiaj w Sylwestra zalozyc kolnierz ochronny i kocisko nie potrafi sie w tym polapac, poza tym ma siedziec caly tydzien w domu bez wychodzenia ale chyba juz bardziej nieszczesliwy to nie bedzie. Na szczescie u nas nie ma tradycji strzelania z fajerwerkow, co najwyzej z szampana. To sobie postrzelamy, bo co mi pozostalo, tylko sie upic i obudzic jutro. A najlepiej za rok. To do Siego Aniu!
OdpowiedzUsuńU nas zakaz sprzedazy i uzywania tych diabelskich wynalazkow, nie musze reanimowac zestrachanego Burka i martwic sie, ze sploszony gdzies mi ucieknie. Jest cicho i cudownie spokojnie, chcialabym, zeby wszystkie kolejne sylwestry byly takie.
UsuńZdrowia dla Ciebie i rodziny.
Zyczliwosci i mlosci,madrych dzialan i decyzji - wiele w tym zyciu zalezy od nas,acz nie wszystko,oczywiscie...to powiedzialam ja,unieruchomiona lewostronnie:)))) ale idzie ku lepszemu.
OdpowiedzUsuńDo Siego Roku wszystkim!
Zdrowia, Ewus, rychlego powstanie z loza bolesci i smigania jak nowka. Zdrowia, zdrowia i zdrowia, a reszta... no dobra, jeszcze pieniedzy, bo tego zawsze za malo.
UsuńBardzo Ci,Panterko dziekuje.Z łoza wstałam niemalze natychmiast,ale wszystkie plany mocno sie przesuna w czsie,oj bardzo mocno:))
UsuńJeszcze raz zdrowia dla Ciebie i calej Twojej rodziny - ludzkiej i zwierzecej.
Zawsze bardzo sie martwie, kiedy komus zdrowie szwankuje, bo zdrowie to podstawa egzystencji, pieniadze i inne dobra mozna zawsze kiedys odrobic, zdrowie i zycie ma sie jedno.
UsuńAniu zdrowia dla Was wszystkich i zwierzątkom na ten Nowy Rok i nie tylko. U nas niestety strzelają .Lunka się bała ale nie tak bardzo.jak się zaczęło bardziej to poszłam z nią i zamknęłam się w łazience.
OdpowiedzUsuńU nas niestety tez strzelali, jutro bedzie o tym na blogu, a ja nie moge sie nawet w lazience zamknac, bo i tam mam okno.
Usuń